Kobieta przy laptopie porównuje dwa warianty grafiki sprzedażowej, obok notatnik i próbki układów na biurku Justyna Kopeć

Czy duże liczby naprawdę sprzedają lepiej? Co mówią badania i czego zabrania prawo

17 czerwca 2025

Tworzysz grafikę do posta o swoim kursie. Wpisujesz „–30% tylko do piątku”. Wiesz, że ta liczba ma być duża, bo wszyscy to powtarzają.

Sprawdziłam, skąd się to wzięło, i znalazłam dwie rzeczy, które zmieniły moje zdanie. Po pierwsze, badania nie mówią tego, co im się przypisuje. Po drugie, sposób pokazywania obniżek, który tu kiedyś zalecałam, potrafi dziś skończyć się karą finansową.

Ten artykuł prostuje jedno i drugie.

W skrócie:

  • Duża czcionka faktycznie zwiększa przekonywalność liczb, ale badanie dotyczy liczb opisujących korzyść, nie ceny.
  • Przy samej cenie promocyjnej istnieje badanie mówiące coś odwrotnego: mniejsza czcionka ceny obniżonej działa lepiej.
  • W poprzedniej wersji tego artykułu zalecałam ogromną cenę promocyjną i przekreśloną, małą cenę regularną. Wycofuję to.
  • Przy każdej obniżce masz obowiązek podać najniższą cenę z 30 dni przed obniżką, także w reklamie i w social mediach.
  • W styczniu 2026 UOKiK ukarał za to Zalando kwotą blisko 31 mln zł, a Temu prawie 6 mln zł.

 

Co naprawdę mówi badanie o dużych liczbach

Źródłem całej tezy jest praca Huang i współautorów z 2025 roku, opublikowana w „Journal of Consumer Behaviour” pod tytułem „Numbers Speak Louder When They Are Larger”.

Wniosek jest realny: liczba zapisana większą czcionką jest odbierana jako bardziej przekonująca. Dotyczy to jednak przede wszystkim liczb opisujących cechę lub korzyść, na przykład godzin pracy baterii albo filtra SPF. Podsumowanie badania mówi o wzroście przekonywalności rzędu dwudziestu kilku procent przy takich liczbach.

W poprzedniej wersji tego tekstu podałam dwie konkretne liczby: „wino oceniono o 15% taniej” oraz „chęć zakupu rośnie o 25%”. Nie potrafię ich dziś potwierdzić w dostępnym źródle, więc je wycofuję. Mechanizm zostaje, konkretne procenty nie.

Efekt działa też mocniej wtedy, gdy marka nie jest jeszcze rozpoznawalną ikoną w swojej kategorii. To dobra wiadomość dla biznesów online, które wciąż budują pozycję.

Dlaczego cena to osobny przypadek

Tu zaczyna się część, której w pierwszej wersji zabrakło, a która zmienia zalecenie o sto osiemdziesiąt stopni.

Istnieje starsze, bardzo często cytowane badanie: Coulter i Coulter, „Size Does Matter”, „Journal of Consumer Psychology” z 2005 roku. Autorzy sprawdzili, co się dzieje, gdy cena promocyjna jest zapisana czcionką mniejszą niż cena regularna.

Wynik brzmi tak: klient postrzega wtedy obniżkę jako większą, ocenia cenę korzystniej i chętniej kupuje. Mechanizm nazywa się zgodnością reprezentacji wielkości. Mała liczba zapisana małą czcionką jest spójna, więc mózg łatwiej koduje ją jako „naprawdę niska”. Duża czcionka przy niskiej cenie tworzy sprzeczność, która ten efekt osłabia.

Dlatego wycofuję radę z poprzedniej wersji, w której pisałam: zrób ogromne „197 zł” obok przycisku, a starą cenę zapisz małym przekreślonym fontem. To dokładnie odwrotnie niż sugeruje badanie Coulterów.

Kiedy powiększać, a kiedy nie

Te dwa badania nie są sprzeczne, tylko dotyczą różnych liczb. Poniżej mam nadzieję czytelne podsumowanie.

Typ liczby Przykład Rozmiar Dlaczego
Korzyść dla klientki „+45% sprzedaży w 3 miesiące” duża większa czcionka podnosi przekonywalność
Wynik społeczny „1200 pobrań”, „4,9 na 5″ duża działa jak dowód
Liczba kroków, elementów „7 kroków do…” duża porządkuje i obiecuje konkret
Zero jako bariera wejścia „0 zł za pierwszy tydzień” duża zero jest samo w sobie komunikatem
Cena promocyjna „197 zł zamiast 297 zł” nie powiększaj kosztem ceny regularnej badanie Coulterów sugeruje efekt odwrotny
Procent rabatu „–40%” duża, ale z obowiązkową informacją obok patrz sekcja o prawie

Zasada, którą sama stosuję: powiększaj liczbę, która opisuje to, co klientka dostaje. Nie powiększaj liczby, którą ma zapłacić.

Obniżki cen: czego wymaga prawo

To jest najważniejsza część tej aktualizacji, ponieważ poprzednia wersja ograniczała się do zdania o „ryzyku regulacyjnym”.

Od 2023 roku, po wdrożeniu dyrektywy Omnibus, przy każdej informacji o obniżce ceny towaru musisz podać najniższą cenę z 30 dni przed obniżką. To nie jest zalecenie, tylko obowiązek.

Trzy rzeczy, o których łatwo zapomnieć:

Obowiązek dotyczy też reklamy i social mediów. UOKiK wprost wskazuje, że zasada obejmuje nie tylko kartę produktu, ale również reklamy i listingi. Grafika z „–40%” bez tej informacji jest tak samo problematyczna jak strona sklepu.

Informacja musi stać obok ceny obniżonej. Ma być dobrze widoczna i jednoznaczna, umieszczona w bezpośrednim sąsiedztwie, czyli obok, nad albo pod ceną promocyjną. Schowanie jej w dymku, na dole strony albo za linkiem jest uznawane za niewystarczające.

Rabat liczy się od tej najniższej ceny, nie od dowolnej ceny odniesienia. Podnoszenie ceny przed promocją po to, żeby procent wyglądał lepiej, jest praktyką naruszającą zbiorowe interesy konsumentów.

Ile to kosztuje w praktyce

W styczniu 2026 roku UOKiK nałożył kary za dokładnie te praktyki. Zalando zapłaciło blisko 31 mln zł, między innymi za brak informacji o najniższej cenie z 30 dni w reklamach zewnętrznych oraz za manipulowanie ceną odniesienia. Temu zapłaciło prawie 6 mln zł za pomijanie i niepoprawne prezentowanie tej informacji.

To nie są kwoty z Twojej skali i nikt nie ukarze Cię tak za jeden post. Sedno jest inne: skoro duże platformy dostają za to kary liczone w milionach, praktyka jest realnie egzekwowana, a nie martwym przepisem. Duża cyfra przyciąga uwagę również organów.

Pięć zastosowań, które działają i nie generują ryzyka

Wynik Twojej klientki. „+45% sprzedaży w 3 miesiące”, z czterdziestką piątką jako największym elementem slajdu. Pod warunkiem że to prawdziwy wynik prawdziwej osoby, która zgodziła się na jego publikację.

Dowód społeczny. „1200 pobrań”, „4,9 na 5″. Liczba jako bohaterka kadru, reszta mniejsza.

Liczba w lead magnecie. „30 pomysłów na rolki” z trzydziestką dominującą na okładce. Zero ryzyka prawnego, wyraźny zysk w klikalności.

Zero jako bariera wejścia. „0 zł za pierwszy tydzień” albo „0 zł za dołączenie w pierwszym miesiącu”. Zero działa, bo jest komunikatem samo w sobie.

Czas i wysiłek. „35 minut”, „3 kroki”, „jeden wieczór”. Liczby obniżające postrzegany koszt wejścia są bezpieczne i bardzo skuteczne.

Trzy zasady typografii, niezależnie od liczby

Kontrast. Liczba ma być wyraźnie większa od sąsiedniego tekstu, orientacyjnie o 30–60%. Nie chodzi o gigantyzm, tylko o wyraźną hierarchię.

Oddech. Więcej białej przestrzeni wokół liczby. Liczba otoczona hasłami przestaje być bohaterką kadru.

Jedna liczba na kadr. Trzy wielkie cyfry naraz to szum, nie komunikat. Jeśli masz trzy ważne liczby, zrób trzy slajdy.

Jednostki, czyli „zł”, „%”, „h”, zapisuj mniejsze niż samą cyfrę. To optycznie podkreśla bohatera, a przy cenie dodatkowo nie powiększa liczby, którą klientka ma zapłacić.

Przestań testować rozmiar czcionki

W poprzedniej wersji zalecałam testy A/B rozmiaru: 40% kontra 80% powiększenia. Dziś uważam to za marnowanie czasu na etapie, na którym większość kobiet się znajduje.

Rozmiar czcionki to optymalizacja ostatnich kilku procent. Jeśli nie masz jeszcze stabilnej sprzedaży, Twoje wyniki zależą od tego, komu i co sprzedajesz, nie od tego, o ile powiększysz liczbę.

Jeśli masz już ruch i sprzedaż, testuj. Wtedy mierz jedną rzecz naraz i patrz na to, czy ktoś dotarł do oferty i czy kupił, a nie na same wyświetlenia. O tym, dlaczego sprzedaż nie zawsze przekłada się na zysk, piszę w tekście o tym, gdzie ucieka Twój zysk.

Jedna liczba, która zmienia więcej niż typografia

Duża cyfra to narzędzie percepcyjne, nie strategia. Działa wtedy, gdy stoi za nią prawdziwa oferta dla właściwej osoby.

Jeśli masz wrażenie, że testujesz kolejne formaty, rozmiary i haczyki, a sprzedaż stoi w miejscu, problem prawie nigdy nie leży w typografii. Dokładnie o tym jest moje szkolenie „Przestań testować. Zacznij zarabiać.” — 35 minut o tym, jak wyeliminować działania, które nic nie wnoszą, i skupić się na tych, które budują dochodowy system.

W zestawie dostajesz nagranie, prezentację z mapą całego szkolenia oraz Strategię AI Brand Kit. Cena: 47 zł.

👉 Kup szkolenie

O mechanizmach psychologicznych, które działają obok typografii, piszę szerzej w artykule o dziewięciu mechanizmach psychologii w marketingu.

Infografika sketchnotes pokazująca, które liczby powiększać w grafice sprzedażowej, a której ceny lepiej nie eksponować

Najczęstsze pytania

Czy duża czcionka przy cenie zawsze szkodzi? Nie zawsze, natomiast przy porównaniu ceny regularnej z promocyjną badanie Coulterów sugeruje, żeby nie robić z ceny obniżonej największego elementu kadru. Jeśli podajesz jedną cenę, bez porównania, ten problem nie występuje.

Czy muszę podawać najniższą cenę z 30 dni także w poście na Instagramie? Tak, jeśli informujesz w nim o obniżce konkretnego produktu. UOKiK wskazuje, że obowiązek obejmuje również reklamę, nie tylko kartę produktu w sklepie.

Co, jeśli mój produkt jest nowy i nie ma 30 dni historii ceny? Wtedy podajesz najniższą cenę z okresu od momentu, w którym produkt trafił do sprzedaży. Bezpieczniej jest jednak nie ogłaszać obniżki na produkcie, który dopiero co pojawił się w ofercie.

O ile dokładnie powiększyć liczbę? Orientacyjnie o 30–60% względem sąsiedniego tekstu. Powyżej tego zakresu zyskujesz niewiele, a łatwiej stracić na estetyce, zwłaszcza w marce premium.

Czy w marce premium też warto powiększać liczby? Ostrożnie. Gdy marka sama w sobie jest dowodem, agresywna typografia cenowa potrafi ją obniżyć w odbiorze. W premium lepiej działa duża liczba przy wyniku i korzyści niż przy cenie.

Skąd wziąć liczbę, jeśli nie mam jeszcze wyników klientek? Użyj liczby opisującej proces albo koszt wejścia: liczby kroków, minut, dni. To uczciwe i działa, a jednocześnie nie wymaga wyników, których jeszcze nie masz.

Czy przekreślona cena regularna jest w ogóle dozwolona? Tak, pod warunkiem że obok podajesz najniższą cenę z 30 dni przed obniżką i że rabat liczysz właśnie od niej. Problemem nie jest przekreślenie, tylko brak informacji albo sztucznie zawyżona cena odniesienia.

Źródła

  • Huang i in., Numbers Speak Louder When They Are Larger: The Impact of Font Size on the Persuasiveness of Numerical Stimuli in Advertising, „Journal of Consumer Behaviour”, 2025
  • Coulter K. S., Coulter R. A., Size Does Matter: The Effects of Magnitude Representation Congruency on Price Perceptions and Purchase Likelihood, „Journal of Consumer Psychology” 15(1), 2005
  • UOKiK, Informacja o obniżce ceny. Wyjaśnienia Prezesa UOKiK, 2023
  • UOKiK, komunikat o karach dla Zalando i Temu, 12 stycznia 2026
5 1 vote
Ocena artykułu

O Autorce

Justyna Kopeć

Justyna Kopeć

Strateżka marki osobistej

Zanim zaczęłam uczyć inne kobiety budowania marki, sama przeszłam drogę od etatu, przez własną agencję, po wypalenie i powrót na swoje. Dziś pomagam przedsiębiorczym kobietom poukładać markę i biznes online tak, żeby wiedziały, co robić, w jakiej kolejności i po co.

Prowadzę agencję Blue Brand (od 2014 roku) i jestem autorką 14 książek m.in. o marce osobistej i biznesie online.

W Klubie Przedsiębiorczej Kobiety towarzyszę Wam co miesiąc przy konkretnym elemencie marki, ze wsparciem AI, ale bez utraty autentyczności.

Chcesz zacząć? Dołącz do Klubu Przedsiębiorczej Kobiety i zrób pierwszy krok już w tym miesiącu. Przejdź na stronę justynakopec.pl/klub.

 

Jaki archetyp ma Twoja marka?

Zanim napiszesz kolejny post czy opis oferty, sprawdź, czy Twoja komunikacja gra jedną nutą. Bezpłatny test w pięć minut pokaże Ci, na czym budować spójny przekaz.

Test na Archetyp Marki Justyna Kopeć

Nie potrzebujesz kolejnej metody

Potrzebujesz kogoś, kto poprowadzi Cię przez proces, krok po kroku, co miesiąc, z konkretnym tematem i wsparciem AI. Dołącz do Klubu Przedsiębiorczej Kobiety i buduj markę w swoim tempie, ale z rytmem.

Klub Przedsiębiorczej Kobiety

Ten artykuł to jeden fragment

W książkach masz całą drogę, od pierwszego posta po strategię z AI. Siedem tytułów, każdy na inny etap biznesu. Sprawdź, od której zacząć, a jeśli chcesz, podpiszę Ci ją przed wysyłką.

książki zestaw - biblioteczka kompletna Justyny Kopeć

Przeczytaj także

Poziomy świadomości marki. Na którym stopniu utknęłaś?

Poziomy świadomości marki. Na którym stopniu utknęłaś?

W jednym tygodniu opublikowałam na LinkedIn trzy posty. Ta sama autorka, ten sam profil, ten sam sposób pisania. Pierwszy zebrał 232 wyświetlenia. Drugi 284. Trzeci przekroczył 80 tysięcy. Opisałam to potem na blogu i nazwałam wprost: to nie jest historia o sukcesie....

Cicha obniżka: dlaczego schodzisz z ceny, zanim klientka o nią zapyta

Cicha obniżka: dlaczego schodzisz z ceny, zanim klientka o nią zapyta

Wtorkowy wieczór. Dokument z wyceną otwarty od czterdziestu minut, herbata dawno wystygła, kursor mruga w polu z kwotą. Wpisałaś 1200 zł. Patrzysz na tę liczbę może minutę, może dwie. Potem kasujesz i wpisujesz dziewięćset. Wysyłasz. Odpowiedź przychodzi po czterech...

Ścieżka klientki: mapa gościnności dla małej marki

Kiedy Rafał jest w domu, poznaję to po zapachu na klatce schodowej, jeszcze zanim przekręcę klucz. Gdy zapraszamy kogoś na kolację, on myśli o daniu. Ja myślę o czymś innym: czy w przedpokoju jest miejsce na płaszcz, czy ktoś nie stoi bezradnie w drzwiach,...

Jak zbudować skilla AI, który naprawdę działa

Dziś rano poprawiałam swojego skilla do artykułów blogowych. Nie dlatego, że przestał działać. Dlatego, że przez kilka tygodni robił dokładnie to, o co go prosiłam, i za każdym razem czegoś brakowało. Skill produkował artykuł, dane pod wyszukiwarki, prompt do grafiki,...

Subskrybuj
Powiadom o
0 komentarzy
Najstarszy
Najnowszy Najczęściej głosowano