Justyna Kopeć 10 pomysłów na inspirujące rolki na Instagramie, które będą dobrze promować Twój biznes

Dziesięć pomysłów na rolki, które naprawdę pracują na Twoją markę

15 sierpnia 2023

Otworzyłam swój folder z zapisanymi rolkami i przejrzałam kilkadziesiąt ostatnich. Nie po to, żeby napisać ten tekst. Szukałam czegoś zupełnie innego.

I zatrzymałam się, bo zobaczyłam coś niewygodnego.

Ani jedna z tych rolek nie była prezentacją produktu. Ani jedna nie była konkursem. Ani jedna nie pokazywała kulis pracy dla samego pokazania kulis. Żadna nie była ładna w tym znaczeniu, w jakim myślimy o ładnych nagraniach: bez wypracowanego światła, bez montażu z przejściami, część nagrana ewidentnie w kuchni.

Wszystkie miały za to jedną wspólną cechę. Po każdej z nich zostawało mi coś w rękach. Zdanie, którego użyję. Sposób, który wypróbuję. Myśl, która przewróciła mi coś w głowie.

A potem sprawdziłam, co sama poleciłam kobietom w tym artykule w 2023 roku. Prezentacja produktów. Konkursy z nagrodami. Kreatywne stylizacje. Żarty i zabawa.

Napisałam listę dla sklepu internetowego i podałam ją kobietom, które prowadzą marki osobiste, sprzedają swoją wiedzę, usługi i czas. To nie jest kwestia tego, że Instagram się zmienił, choć zmienił się bardzo. To kwestia tego, że pisałam nie do tej osoby, do której powinnam.

Więc przebudowałam ten tekst od zera. Dziesięć pomysłów, każdy z konkretnym zadaniem, otwarciem i sposobem sprawdzenia, czy zadziałał.

W skrócie

  • Rolka bez zadania nie działa, choćby pomysł był świetny. Zanim wybierzesz temat, zdecyduj, czy to nagranie ma przyciągnąć obcą kobietę, przekonać obserwującą, czy zaprosić gotową.
  • Publikujemy głównie w środkowym pasie, czyli treści dla tych, które już nas znają, i dlatego konto stoi w miejscu mimo regularnej pracy.
  • Trzy pomysły z pierwotnej wersji tego artykułu dziś odradzam, w tym konkursy i prezentację produktu w klasycznym wydaniu.
  • Jeden temat da się rozpisać na trzy różne rolki, więc problemem rzadko jest brak pomysłów, a znacznie częściej brak systemu.

Dlaczego lista pomysłów sama z siebie nie pomaga?

Bo pomysł na rolkę to nie temat. Pomysł na rolkę to zadanie.

Nazwałam to zjawisko po swojemu, bo widzę je u klientek co tydzień. Rolka bez zadania to nagranie, przy którym autorka wie, o czym mówi, ale nie wie, czego oczekuje od kobiety, która je obejrzy. Ma temat. Nie ma adresu.

Takie nagranie jest zwykle poprawne. Ktoś je obejrzy, ktoś polubi, nikt nic z nim nie zrobi. Po tygodniu nie pamiętasz, czy w ogóle je opublikowałaś.

Zadania są trzy i każde wymaga zupełnie innej rolki.

Przyciągnąć obcą. Kobieta, która Cię nie zna, dostała Twoje nagranie z rekomendacji. Ma trzy sekundy cierpliwości i zero powodu, żeby Ci zaufać. Ta rolka musi być krótka, mieć jeden temat i dawać coś do zabrania natychmiast.

Przekonać obserwującą. Ona już Cię zna i już Cię lubi. Nie potrzebuje kolejnej porady, potrzebuje dowodu, że rozumiesz jej sytuację i że Twoje metody działają. Ta rolka może być dłuższa, wolniejsza i bardziej osobista.

Zaprosić gotową. Ona rozważa zakup i szuka ostatniego argumentu albo pretekstu. Ta rolka mówi wprost, co oferujesz, dla kogo to jest i, co ważniejsze, dla kogo nie jest.

Teraz najważniejsze zdanie tej sekcji. Większość kobiet publikuje niemal wyłącznie w środkowym pasie, bo tam jest najbezpieczniej. Nie trzeba walczyć o uwagę obcych i nie trzeba sprzedawać. Efekt: konto stoi, mimo że pracujesz nad nim regularnie od miesięcy.

Cztery rolki, które przyciągają obce kobiety

1. Jedna rzecz, która zajmuje mniej niż minutę

Pokaż jedną konkretną czynność ze swojego obszaru, którą można wykonać od razu. Nie poradnik, nie przegląd, jedną rzecz.

Otwarcie: „Ta jedna rzecz zajmuje minutę i naprawia post, który nikogo nie zatrzymał.”

Dlaczego działa: obca kobieta nie inwestuje w Ciebie, inwestuje w rozwiązanie. Kiedy dostanie je za darmo w trzydzieści sekund, zacznie się zastanawiać, co masz dalej.

Sygnał sukcesu: zapisy. Nie polubienia.

2. Błąd, który popełniasz i nie wiesz o tym

Format oparty na tym, że odbiorczyni rozpoznaje siebie w opisie i lekko się kurczy. Ma być konkretny, nie ogólnikowy.

Otwarcie: „Jeśli w Twoim bio jest słowo pasjonatka, tracisz połowę osób, które na nie trafiły.”

Dlaczego działa: rozpoznanie siebie jest silniejszym motorem uwagi niż ciekawość. Warunek jest jeden: musisz od razu powiedzieć, co zrobić zamiast tego. Rolka, która tylko wytyka błąd, buduje niechęć.

Sygnał sukcesu: udostępnienia i komentarze typu „to o mnie”.

3. Zdanie, które usłyszałaś od klientki

Zacznij od cytatu. Prawdziwego, dosłownego, najlepiej takiego, który Cię ukłuł.

Otwarcie: „Klientka napisała mi wczoraj: boję się, że znowu kupię coś, czego nie skończę.”

Dlaczego działa: cudze zdanie w cudzysłowie brzmi inaczej niż Twoja teza. Odbiorczyni czuje, że podsłuchuje prawdziwą rozmowę, a nie ogląda content.

Sygnał sukcesu: wiadomości prywatne. Ten format generuje ich najwięcej z całej dziesiątki.

4. Obalenie tego, co powtarza cała branża

Wejdź w spór z powszechnym przekonaniem, ale tylko wtedy, gdy naprawdę się z nim nie zgadzasz.

Otwarcie: „Publikuj więcej to najgorsza rada, jaką dostaje kobieta prowadząca biznes sama.”

Dlaczego działa: niezgoda przyciąga uwagę mocniej niż zgoda i przy okazji pokazuje, że masz własne zdanie, a nie streszczasz cudze kursy.

Sygnał sukcesu: komentarze, także te, które się z Tobą nie zgadzają. To nadal sukces.

Cztery rolki, które przekonują obserwujące

5. Kulisy z decyzją w środku

Nie samo pokazywanie warsztatu, bo to nikogo nie obchodzi. Pokaż moment, w którym coś rozstrzygasz, i powiedz, dlaczego wybrałaś tak, a nie inaczej.

Otwarcie: „Wyrzuciłam dziś cały gotowy tekst na stronę sprzedażową. Powiem Ci, po czym poznałam, że jest zły.”

Dlaczego działa: kulisy bez decyzji to teledysk. Kulisy z decyzją to lekcja, przy której odbiorczyni uczy się Twojego sposobu myślenia.

Sygnał sukcesu: czas oglądania i odpowiedzi w relacjach.

6. Zanim i po, ale bez zdjęcia

Pokaż konkretną zmianę na materiale: fragment tekstu przed poprawką i po, opis oferty przed i po, prompt przed i po. Bez metamorfoz wizualnych, bez obietnic dotyczących ciała czy zarobków.

Otwarcie: „To zdanie zabijało jej całą ofertę. Zmieniłyśmy w nim cztery słowa.”

Dlaczego działa: konkret jest jedynym dowodem, jaki masz. Ogólna deklaracja „pomagam kobietom” nie znaczy nic, a pokazana poprawka znaczy wszystko.

Sygnał sukcesu: zapisy i pytania o współpracę.

7. Rzecz, którą zrobiłaś źle

Nie świeża rana, tylko przepracowana blizna. Historia z konkretnym błędem, konsekwencją i wnioskiem.

Otwarcie: „Przez pół roku rozwijałam produkt, o którym wszystkie sygnały mówiły nie.”

Dlaczego działa: przyznanie się do błędu buduje zaufanie szybciej niż jakiekolwiek osiągnięcie. Warunek: musi być pointa, a nie samo żalenie się.

Sygnał sukcesu: długie komentarze i wiadomości od kobiet, które przeżyły to samo.

8. Odpowiedź na pytanie, które dostajesz stale

Najprostszy format z całej listy i najbardziej niedoceniany. Zajrzyj w wiadomości, znajdź pytanie, które wraca, i odpowiedz na nie przed kamerą.

Otwarcie: „Dostaję to pytanie mniej więcej raz w tygodniu, więc odpowiem raz, porządnie.”

Dlaczego działa: skoro pytanie wraca, to znaczy, że jest realne. Nie musisz zgadywać, co interesuje Twoją odbiorczynię, bo ona sama Ci to napisała.

Sygnał sukcesu: udostępnienia, bo takie rolki ludzie wysyłają dalej zamiast tłumaczyć własnymi słowami.

Dwie rolki, które zapraszają gotowe osoby

9. Dla kogo to nie jest

Sprzedaż przez odsiew, mój ulubiony format ofertowy.

Otwarcie: „Nie kupuj tego, jeśli szukasz sposobu na szybki efekt bez pracy.”

Dlaczego działa: kiedy mówisz, dla kogo Twoja oferta nie jest, przestajesz przekonywać, a odbiorczyni przestaje się bronić. Kobieta, która się rozpozna po właściwej stronie, kupuje sama.

Sygnał sukcesu: kliknięcia w link i wiadomości z pytaniem „a czy dla mnie to będzie dobre”.

10. Co konkretnie dostajesz

Bez emocji, bez muzyki budującej napięcie. Pokazujesz zawartość i mówisz, co w niej jest.

Otwarcie: „Pokażę Ci dokładnie, co dostajesz w środku. Bez obietnic, sama zawartość.”

Dlaczego działa: część kobiet nie kupuje wyłącznie dlatego, że nie wie, co dostanie. Ten format usuwa jedną konkretną przeszkodę i nie wymaga od Ciebie żadnego przekonywania.

Sygnał sukcesu: sprzedaż i spadek liczby pytań przed zakupem.

Trzy pomysły z pierwotnej wersji, które dziś odradzam

Konkurs z nagrodą. Przyciąga osoby zainteresowane nagrodą, nie Tobą. Po zakończeniu konkursu zostaje Ci grupa kobiet, które nie zareagują na nic więcej, a Twoje kolejne posty trafiają do publiczności, która nigdy Cię nie wybrała. Do tego regulaminy platform w tej sprawie bywają nieprzyjemne.

Prezentacja produktu w klasycznym wydaniu. Pokazywanie cech i zalet działa w sklepie z rzeczami. Ty sprzedajesz efekt zmiany, a nie przedmiot, więc zamiast prezentować produkt, pokaż sytuację przed nim i po nim. Zostawiłam ten pomysł na liście, ale w wersji dziewiątej i dziesiątej, czyli przerobiony.

Wyzwania dla klientek w stylu zrób zdjęcie z moim produktem. Wymagają od odbiorczyni wysiłku, zanim jeszcze zbudowałaś relację. Wyzwanie ma sens dopiero wtedy, gdy masz zaangażowaną społeczność, a nie jako sposób na jej zbudowanie.

Co odróżnia rolkę zapisaną od przewiniętej?

Trzy rzeczy, wszystkie sprawdzalne przed publikacją.

Pierwsze zdanie zawiera obietnicę albo napięcie. Nie przywitanie, nie rozgrzewka, nie zapowiedź, że będzie ciekawie. Jeśli usuniesz pierwsze zdanie i nic się nie zmieni, znaczy że było puste.

Na ekranie jest jedno zdanie, nie akapit. Duże litery, wysoki kontrast, umieszczone tak, żeby nie zasłonił ich interfejs aplikacji. Napis ma pomagać tej osobie, która ogląda bez dźwięku, a nie streszczać całość.

Jest powód do zapisania. Konkretna liczba kroków, gotowe zdanie do użycia, prompt, lista. Rolka inspirująca daje ładne uczucie i zero powodu, żeby do niej wracać. Wolę rolkę użyteczną od inspirującej i mówię to jako osoba, która przez lata robiła odwrotnie.

Jeżeli mierzysz się jeszcze z samym nagrywaniem, a nie z pomysłami, napisałam osobno o tym, jak mówić do kamery bez spinania się.

Jak zrobić trzy rolki z jednego tematu?

Najczęściej problemem nie jest brak pomysłów, tylko przekonanie, że każdy temat wolno pokazać raz.

Weź jeden temat i rozpisz go tak:

Temat: [jedno zdanie]
Rolka pierwsza, dla obcych: jedna konkretna rzecz do zrobienia, do trzydziestu sekund Rolka druga, dla obserwujących: historia albo przykład na tym samym temacie, dłużej, wolniej
Rolka trzecia, dla gotowych: ten sam temat jako fragment mojej oferty, z jasnym „dla kogo to nie jest”

Trzy nagrania, jeden temat, trzy różne zadania. Publikowane w odstępie tygodnia nie brzmią jak powtórka, bo trafiają do trzech różnych grup, a przy dzisiejszych zasięgach większość Twoich odbiorczyń pierwszej wersji i tak nie zobaczy.

Test przed publikacją, trzydzieści sekund

1. Które z trzech zadań ma ta rolka? (przyciągnąć obcą / przekonać obserwującą / zaprosić gotową)
2. Co konkretnie zostaje w rękach po jej obejrzeniu?
3. Czy pierwsze zdanie obroni się bez reszty nagrania?
4. Jakiego sygnału oczekuję: zapisu, udostępnienia, wiadomości czy kliknięcia?

Jeśli przy pierwszym pytaniu się zawahasz, masz rolkę bez zadania. Odłóż ją i dopisz zadanie, zanim opublikujesz.

Od czego zacząć w tym tygodniu?

Nie wdrażaj dziesięciu pomysłów. Zrób jedną rzecz.

Sprawdź swoje ostatnie dziesięć publikacji i przypisz każdej jedno z trzech zadań. Zajmie Ci to kwadrans. U większości kobiet, z którymi to robię, siedem albo osiem trafia do środkowego pasa, jedna do pierwszego, żadna do trzeciego.

To jest cała diagnoza. Nie brak talentu, nie algorytm, nie brak pomysłów.

Potem nagraj jedną rolkę z pierwszego pasa, czyli dla kobiety, która Cię nie zna. Wybierz format pierwszy albo trzeci, bo są najprostsze.

Większość kobiet, które to przeczytają, zapisze artykuł i opublikuje jutro to samo co zwykle. Ty możesz zrobić coś innego: otworzyć swój profil i policzyć te dziesięć ostatnich rolek jeszcze dziś.

Rolka inspirująca daje przyjemne uczucia. Rolka użyteczna daje powód, żeby wrócić.

Wracam do folderu z zapisanymi rolkami

Zajrzałam tam jeszcze raz, już świadomie, i policzyłam.

Prawie wszystko, co zapisałam, było z pierwszego pasa. Konkretna rzecz do zrobienia, cudze zdanie, które mnie ukłuło, obalenie czegoś, w co wierzyłam. Nagrania od kobiet, których w większości wcześniej nie znałam.

Czyli dokładnie ten rodzaj rolek, których sama nagrywam najmniej. Bo w środkowym pasie jest bezpiecznie, a ja też jestem człowiekiem.

To był najbardziej niewygodny wniosek z całej tej przebudowy i zostawiam go tutaj, bo podejrzewam, że u Ciebie wygląda podobnie.

Jeśli za tydzień znowu nie będziesz wiedziała, co nagrać

Dziesięć pomysłów wystarczy na dziesięć rolek. Problem wraca w trzecim tygodniu, kiedy siadasz przed telefonem i masz pustkę, choć wczoraj miałaś mnóstwo pomysłów.

Dlatego stworzyłam Karty z pomysłami na posty. Wyciągasz jedną, dostajesz konkretny temat wraz z tym, co masz w nim pokazać, i nagrywasz. Bez przeglądania cudzych profili, bez zastanawiania się przez godzinę, bez otwierania folderu z zapisanymi rolkami po inspirację, która i tak nie przychodzi.

Jeśli Twoim wąskim gardłem jest „nie wiem, co nagrać”, zobacz Karty z pomysłami na posty i przestań zaczynać każdy tydzień od pustej głowy.

Sketchnotes 10 pomysłów na rolki na Instagram, które działają Justyna Kopeć artykuł blogowy

Najczęstsze pytania

Jakie rolki na Instagramie działają najlepiej dla marki osobistej?

Te, po których zostaje coś konkretnego: gotowe zdanie, sposób, lista kroków. Najlepiej sprawdzają się cztery formaty przyciągające obce osoby: jedna rzecz do zrobienia od razu, częsty błąd wraz z rozwiązaniem, cytat z prawdziwej rozmowy z klientką oraz obalenie powszechnego przekonania w branży.

Ile powinna trwać rolka?

To zależy od jej zadania. Rolka kierowana do osób, które Cię nie znają, powinna być krótka i mieć jeden temat, bo obca odbiorczyni ma kilka sekund cierpliwości. Rolka dla osób, które już Cię obserwują, może być dłuższa i wolniejsza, bo one przyszły po Ciebie, a nie po informację.

Dlaczego moje rolki nie mają zasięgów mimo regularnego publikowania?

Najczęstszy powód to publikowanie wyłącznie treści dla osób, które już Cię znają. Takie nagrania nie przynoszą nowych odbiorczyń, więc konto stoi w miejscu mimo systematycznej pracy. Sprawdź ostatnie dziesięć publikacji i policz, ile z nich było skierowanych do kogoś, kto Cię nie zna.

Czy warto robić konkursy na Instagramie?

Rzadko. Konkurs przyciąga osoby zainteresowane nagrodą, a nie Tobą, więc po jego zakończeniu zostaje publiczność, która nie reaguje na nic innego. Do tego obniża jakość Twoich statystyk na kolejne tygodnie. Lepiej dać tę samą wartość bez wymiany na aktywność.

Skąd brać pomysły na rolki, gdy kończą się tematy?

Zwykle nie kończą się tematy, tylko brakuje systemu. Jeden temat da się rozpisać na trzy rolki o trzech różnych zadaniach: konkret dla obcych, historia dla obserwujących i zaproszenie dla gotowych. Drugie źródło to pytania, które wracają w wiadomościach od odbiorczyń.

5 4 votes
Ocena artykułu

O Autorce

Justyna Kopeć

Justyna Kopeć

Strateżka marki osobistej

Zanim zaczęłam uczyć inne kobiety budowania marki, sama przeszłam drogę od etatu, przez własną agencję, po wypalenie i powrót na swoje. Dziś pomagam przedsiębiorczym kobietom poukładać markę i biznes online tak, żeby wiedziały, co robić, w jakiej kolejności i po co.

Prowadzę agencję Blue Brand (od 2014 roku) i jestem autorką 14 książek m.in. o marce osobistej i biznesie online.

Klubie Przedsiębiorczej Kobiety towarzyszę Wam co miesiąc przy konkretnym elemencie marki, ze wsparciem AI, ale bez utraty autentyczności.

Chcesz zacząć? Dołącz do Klubu Przedsiębiorczej Kobiety i zrób pierwszy krok już w tym miesiącu. Przejdź na stronę justynakopec.pl/klub.

 

Jaki archetyp ma Twoja marka?

Zanim napiszesz kolejny post czy opis oferty, sprawdź, czy Twoja komunikacja gra jedną nutą. Bezpłatny test w pięć minut pokaże Ci, na czym budować spójny przekaz.

Test na Archetyp Marki Justyna Kopeć

Nie potrzebujesz kolejnej metody

Potrzebujesz kogoś, kto poprowadzi Cię przez proces, krok po kroku, co miesiąc, z konkretnym tematem i wsparciem AI. Dołącz do Klubu Przedsiębiorczej Kobiety i buduj markę w swoim tempie, ale z rytmem.

Klub Przedsiębiorczej Kobiety

Przeczytaj także

80 tysięcy wyświetleń na LinkedIn. Case study z liczbami

80 tysięcy wyświetleń na LinkedIn. Case study z liczbami

80 tysięcy wyświetleń w tydzień. I dlaczego to nie jest historia o sukcesie W jednym tygodniu opublikowałam na LinkedIn trzy posty. Ta sama autorka, ten sam profil, ten sam sposób pisania. Pierwszy zebrał 232 wyświetlenia. Drugi 274. Trzeci ponad 80 tysięcy. Trzysta...

5 rzeczy, których nie warto oddawać sztucznej inteligencji

Pięć rzeczy, których nie oddam sztucznej inteligencji. Nawet gdyby zrobiła je lepiej Rondo w obcym mieście, deszcz, wycieraczki na najwyższych obrotach. Telefon w uchwycie zamiast pokazać strzałkę, zamiera i pokazuje kółeczko. Za mną ktoś trąbi, bo stoję sekundę...

Detoks cyfrowy dla przedsiębiorczej kobiety: jak odpocząć

Detoks cyfrowy dla przedsiębiorczej kobiety. Dlaczego ugór daje lepszy plon niż drugi zasiew Lipiec, piątkowe popołudnie. Byłam w trakcie rekonwalescencji, leżałam z kocem na kolanach, Cookie na płytkach w przedpokoju, bo tam najzimniej....

Mówiłam, że ChatGPT to przeszłość. Myliłam się

Co nowego w ChatGPT? Wróciłam po pół roku przerwy Trzy miesiące temu, gdybyś zapytała mnie, czy jeszcze otwieram ChatGPT, wzruszyłabym ramionami. Aplikacja siedziała w telefonie bez powiadomień, bo nawet nie pamiętałam hasła do przeglądarki. Cały mój warsztat,...

Claude Skills: Twój zespół w jednoosobowej marce

Claude Skills, czyli jak jednoosobowa marka może pracować jak zespół Wieczór. Cookie śpi na fotelu obok, z nosem schowanym w kocu, a ja siedzę z laptopem i patrzę na plan tygodnia: mail do bazy, artykuł na bloga, posty na siedem kanałów, opis nowego produktu...

Subskrybuj
Powiadom o
0 komentarzy
Najstarszy
Najnowszy Najczęściej głosowano