Archetyp marki a strategia komunikacji – jak mówić, aby zdobywać lojalność? Justyna Kopeć artykuł blogowy

Archetyp marki a strategia komunikacji. Jak mówić, żeby zdobywać lojalność

Lojalność nie buduje się w treściach, które ogląda tysiąc osób. Buduje się w tych, które czyta jedna, konkretna klientka.

Dzieje się to w mailu powitalnym, który dostaje pięć minut po zapisie. Potem w odpowiedzi pod jej komentarzem, że oferta jest za droga. Na koniec w opisie produktu, który czyta o dwudziestej trzeciej, zanim zdecyduje, czy kliknąć „kupuję”.

Nikt nie zostaje lojalny wobec pięknego posta z kampanii. Zostaje lojalny wobec marki, która brzmi tak samo w każdym z tych drobnych, niewidowiskowych momentów.

Dziś jest to trudniejsze niż kilka lat temu, ponieważ narzędzia AI generują w kilka sekund poprawny, gładki tekst na każdą z tych sytuacji, tyle że brzmiący identycznie, niezależnie od tego, czyja to marka. Archetyp jest Twoją najlepszą obroną, pod warunkiem że nie kończy się na wyborze kolorów.

W skrócie

  • Lojalność powstaje w rutynowych momentach komunikacji, a nie w pojedynczych, dopracowanych kampaniach.
  • Ten sam komunikat w duchu różnych archetypów brzmi zupełnie inaczej i przyciąga inne kobiety.
  • Trzy teksty warto napisać raz i porządnie, bo wracają w Twojej marce setki razy.
  • Archetyp czasem trzeba odłożyć na bok, i to też jest częścią spójnej komunikacji.

 

Czym archetyp różni się od tonu komunikacji?

Archetyp marki to nie jednorazowy wybór tonu na potrzeby jednej kampanii, tylko stały wzorzec decydujący o tym, jak Twoja marka reaguje w każdej sytuacji.

Ton łatwo zmienić z posta na post. Archetyp, jeśli jest prawdziwy, zostaje taki sam, kiedy piszesz entuzjastyczny post o nowym produkcie i kiedy odpowiadasz komuś, kto napisał, że się rozczarował.

Właśnie ten drugi typ sytuacji, ten mniej wygodny, najlepiej pokazuje, czy archetyp jest realny, czy pozostaje deklaracją w dokumencie strategii.

Jeśli dopiero zaczynasz, zajrzyj najpierw do tekstu o tym, czym są archetypy marki, bo dalsza część zakłada, że znasz podstawy.

Ta sama sytuacja, różne archetypy

Najlepiej widać to wtedy, gdy porównasz, jak różne archetypy odpowiadają na dokładnie tę samą wiadomość.

Klientka pisze, że oferta jest za droga

Opiekunka: „Rozumiem, że cena może dziś wydawać się dużym wydatkiem. Mam też wersję rozłożoną na raty, chętnie dobiorę coś, co będzie dla Ciebie wykonalne.”

Władczyni: „Cena odzwierciedla zakres i jakość tego, co dostajesz. Nie planuję jej obniżać, natomiast mogę pokazać Ci dokładnie, za co płacisz.”

Żartownisia: „Wiem, portfel płacze. Spójrz jednak na to tak: kosztuje mniej niż miesiąc kawy na mieście, a zostaje z Tobą znacznie dłużej niż ta kawa.”

Mail powitalny po zapisie na newsletter

Mędrczyni: „Zanim przejdziemy dalej, jeden fakt zmieniający sposób myślenia o marce osobistej: [konkretna dana]. Za tydzień dostaniesz więcej.”

Towarzyszka: „Cześć, cieszę się, że tu jesteś. Bez ceregieli: raz w tygodniu piszę Ci maila tak, jakbym pisała do koleżanki, która pyta, co u mnie w biznesie.”

Buntowniczka: „Zanim uwierzysz w kolejną poradę o tym, jak »powinno się« budować markę, sprawdź, czy naprawdę chcesz robić to tak, jak robią wszyscy.”

Opis oferty na stronie sprzedażowej

Bohaterka: „To nie jest kurs dla osób, które chcą »może kiedyś«. Jest dla tych, które są gotowe zrobić to, co dotąd odkładały.”

Czarodziejka: „Wyobraź sobie moment, w którym otwierasz swój profil i po raz pierwszy widzisz w nim dokładnie to, co chciałaś tam widzieć od miesięcy.”

Twórczyni: „Ta oferta powstawała pół roku, testowana i poprawiana w każdym detalu, żeby nic w niej nie było przypadkowe.”

Odmowa współpracy

Ta sytuacja zdradza archetyp najmocniej, ponieważ odmawiamy niechętnie i wtedy najłatwiej wypaść z roli.

Opiekunka: „Nie wezmę tego projektu, bo w tym terminie nie dałabym Ci tyle uwagi, ile ta praca wymaga. Wolę powiedzieć to teraz niż zawieść w listopadzie.”

Władczyni: „Dziękuję za zaproszenie, tym razem odmawiam. Pracuję w tym kwartale nad czymś, co wyklucza dodatkowe projekty.”

Towarzyszka: „Szkoda, bo temat jest ciekawy, ale muszę odpuścić. Mam już dwa projekty i trzeci byłby obietnicą bez pokrycia.”

Żadna z tych wersji nie jest obiektywnie lepsza. Każda przyciąga inny typ odbiorczyni i odpycha inny, a na tym właśnie polega archetyp w praktyce.

Trzy teksty, które warto napisać raz i porządnie

Zamiast pilnować archetypu w każdej pojedynczej wiadomości, napisz porządnie trzy rzeczy, które wracają w Twojej marce setki razy.

Mail powitalny. Czyta go każda nowa osoba w Twojej bazie, w momencie największej ciekawości. To jedyny tekst, który dostaną wszystkie odbiorczynie bez wyjątku.

Odpowiedź na „to za drogo”. Dostaniesz to zdanie w tym roku kilkadziesiąt razy. Napisanie jednej dobrej wersji, spójnej z Twoim archetypem, oszczędza Ci kilkudziesięciu nerwowych improwizacji i chroni przed odruchowym schodzeniem z ceny.

Pierwszy akapit opisu oferty. Decyduje o tym, czy ktoś przeczyta resztę, a używasz go ponownie przy każdym nowym produkcie.

Trzy teksty, jedno popołudnie. Trzymaj je w jednym pliku i wracaj do nich, zamiast pisać od nowa za każdym razem.

Kiedy archetyp trzeba odłożyć na bok

Teraz zastrzeżenie, którego brakuje w większości poradników o spójności.

Są sytuacje, w których archetyp ustępuje miejsca zwykłej ludzkiej reakcji. Kiedy naprawdę zawiodłaś klientkę, Żartownisia nie żartuje. Przy wiadomości o chorobie albo stracie Władczyni nie pokazuje siły. Po błędzie, który kosztował kogoś pieniądze, Czarodziejka nie maluje wizji.

W poważnych momentach nadrzędna jest uczciwość, nie spójność. Odbiorczynie wybaczą Ci wyjście z tonu, natomiast nie wybaczą wygłupu przy ich trudnej sprawie.

To nie osłabia archetypu. Marka, która potrafi na chwilę zdjąć kostium, wydaje się bardziej prawdziwa niż taka, która gra swoją rolę nawet wtedy, gdy nie wypada.

Trzy prompty, które pomogą utrzymać ten głos

Ręczne pilnowanie spójności w każdym mailu i komentarzu jest nie do utrzymania na dłuższą metę, zwłaszcza gdy część treści powstaje z pomocą narzędzi AI.

Prompt pierwszy, audyt spójności głosu. Użyj go raz na kwartał.

Wklejam kilkanaście tekstów, które opublikowałam ostatnio: [wklej posty, maile lub opisy produktów]. Mój archetyp dominujący to [nazwa], wspierany przez [nazwa]. Wskaż konkretne fragmenty odstające od tego archetypu i wyjaśnij dlaczego. Zaproponuj, jak brzmiałyby, gdyby były w pełni spójne, nie zmieniając sensu, tylko ton i dobór słów.

Prompt drugi, mini-biblia głosu marki. Dokument referencyjny do wklejania na początku innych rozmów.

Mój archetyp dominujący to [nazwa], wspierany przez [nazwa]. Stwórz krótki dokument referencyjny: od pięciu do dziesięciu słów charakterystycznych dla tego archetypu, pięć słów, których mam unikać, typową długość i rytm zdań, sposób zwracania się do odbiorczyń oraz jedno zdanie podsumowujące ton mojej marki.

Prompt trzeci, odpowiedź na trudną wiadomość. Przydaje się przy reklamacjach i krytycznych komentarzach.

Oto wiadomość od klientki: [wklej]. Mój archetyp to [nazwa]. Zaproponuj odpowiedź spójną z tym archetypem, która stawia zdrową granicę, jeśli sytuacja tego wymaga. Nie pisz przeprosin, jeśli nie zawiniłam, i nie zmieniaj mojej decyzji, tylko dopasuj sposób, w jaki ją komunikuję.

Więcej o pracy z dwoma archetypami naraz i o budowaniu własnego szablonu polecenia napisałam w tekście o archetypie marki i AI.

Czy spójność nie sprawi, że zabrzmię sztucznie?

To najczęstsza obawa i rozumiem ją, bo coś wystudiowanego rzeczywiście potrafi brzmieć fałszywie.

Spójność i sztuczność to jednak dwie różne rzeczy. Sztuczność bierze się z grania roli, która nie jest Twoja. Spójność bierze się z konsekwentnego pokazywania tej samej, prawdziwej wersji siebie zamiast improwizowania za każdym razem od nowa.

Odbiorczynie nie oczekują, że będziesz zawsze miła. Oczekują, że będziesz zawsze sobą, także wtedy, gdy odpowiadasz komuś niezadowolonemu.

Właśnie ta przewidywalność, a nie perfekcyjna uprzejmość, buduje zaufanie, które z czasem zamienia się w lojalność.

Zacznij od archetypu, potem zbuduj na nim komunikację

Wróćmy do tego maila powitalnego z początku tekstu.

Dostaje go każda nowa kobieta w Twojej bazie i to on jako pierwszy odpowiada na pytanie, z kim właściwie ma do czynienia. Jeśli brzmi jak wszystkie inne maile powitalne w Twojej branży, odpowiedź brzmi „z nikim konkretnym”.

Dlatego dziś zrób dwie rzeczy, w tej kolejności.

Najpierw sprawdź swój archetyp w bezpłatnym teście na archetyp marki. Zajmuje kilka minut i bez tego wyniku wszystkie przykłady z tego artykułu pozostaną ciekawostką.

Potem sięgnij po instrukcję obsługi. Ebook Twoja marka, Twój archetyp za 39 zł pokazuje, co z tą nazwą zrobić: jakich słów używać, jakich unikać i jak przełożyć archetyp na konkretne decyzje w komunikacji. Sama nazwa archetypu jeszcze nikomu nie pomogła.

infografika sketchnotes: archetyp marki w komunikacji, trzy sytuacje, trzy teksty i kiedy odłożyć archetyp

Najczęstsze pytania

Czy mogę mieć inny ton na Instagramie, a inny w mailach?

Ton może się lekko różnić między kanałami, natomiast archetyp powinien zostać ten sam. Opiekunka bywa swobodniejsza na Instagramie i bardziej rzeczowa w mailu sprzedażowym, jednak w obu miejscach brzmi jak ktoś, kto się troszczy, a nie jak ktoś, kto rozkazuje.

Jak często sprawdzać spójność komunikacji z archetypem?

Raz na kwartał wystarczy w większości przypadków. Częściej, na przykład raz w miesiącu, warto sprawdzać wtedy, gdy przechodzisz przez zmianę pozycjonowania albo intensywnie korzystasz z narzędzi AI przy tworzeniu treści.

Czy archetyp dotyczy też wiadomości prywatnych?

Tak, i to właśnie te mniej widoczne momenty najbardziej budują albo niszczą lojalność. Klientki traktują prywatną odpowiedź jako bardziej szczerą niż oficjalny post, więc rozjazd między jednym a drugim rzuca się w oczy natychmiast.

Czy AI utrzyma mój archetyp bez dodatkowych wskazówek?

Nie, ponieważ bez konkretnego opisu archetypu i przykładów narzędzie generuje uśredniony, poprawny, ale bezosobowy ton. Dlatego prompty w tym artykule proszą wprost o nazwę archetypu i jego cechy, zamiast liczyć na to, że model sam je odgadnie.

Co zrobić, jeśli mój archetyp się zmienił?

To normalne i opisałam ten proces w tekście o transformacji archetypu marki. Zaktualizuj wtedy także mini-biblię głosu z drugiego promptu, żeby narzędzia pracowały na aktualnej wersji, a nie na tej sprzed zmiany.

5 3 votes
Ocena artykułu

O Autorce

Justyna Kopeć

Justyna Kopeć

Strateżka marki osobistej

Zanim zaczęłam uczyć inne kobiety budowania marki, sama przeszłam drogę od etatu, przez własną agencję, po wypalenie i powrót na swoje. Dziś pomagam przedsiębiorczym kobietom poukładać markę i biznes online tak, żeby wiedziały, co robić, w jakiej kolejności i po co.

Prowadzę agencję Blue Brand (od 2014 roku) i jestem autorką 14 książek m.in. o marce osobistej i biznesie online.

W Klubie Przedsiębiorczej Kobiety towarzyszę Wam co miesiąc przy konkretnym elemencie marki, ze wsparciem AI, ale bez utraty autentyczności.

Chcesz zacząć? Dołącz do Klubu Przedsiębiorczej Kobiety i zrób pierwszy krok już w tym miesiącu. Przejdź na stronę justynakopec.pl/klub.

 

Jaki archetyp ma Twoja marka?

Zanim napiszesz kolejny post czy opis oferty, sprawdź, czy Twoja komunikacja gra jedną nutą. Bezpłatny test w pięć minut pokaże Ci, na czym budować spójny przekaz.

Test na Archetyp Marki Justyna Kopeć

Nie potrzebujesz kolejnej metody

Potrzebujesz kogoś, kto poprowadzi Cię przez proces, krok po kroku, co miesiąc, z konkretnym tematem i wsparciem AI. Dołącz do Klubu Przedsiębiorczej Kobiety i buduj markę w swoim tempie, ale z rytmem.

Klub Przedsiębiorczej Kobiety

Ten artykuł to jeden fragment

W książkach masz całą drogę, od pierwszego posta po strategię z AI. Siedem tytułów, każdy na inny etap biznesu. Sprawdź, od której zacząć, a jeśli chcesz, podpiszę Ci ją przed wysyłką.

książki zestaw - biblioteczka kompletna Justyny Kopeć

Przeczytaj także

Poziomy świadomości marki. Na którym stopniu utknęłaś?

Poziomy świadomości marki. Na którym stopniu utknęłaś?

W jednym tygodniu opublikowałam na LinkedIn trzy posty. Ta sama autorka, ten sam profil, ten sam sposób pisania. Pierwszy zebrał 232 wyświetlenia. Drugi 284. Trzeci przekroczył 80 tysięcy. Opisałam to potem na blogu i nazwałam wprost: to nie jest historia o sukcesie....

Cicha obniżka: dlaczego schodzisz z ceny, zanim klientka o nią zapyta

Cicha obniżka: dlaczego schodzisz z ceny, zanim klientka o nią zapyta

Wtorkowy wieczór. Dokument z wyceną otwarty od czterdziestu minut, herbata dawno wystygła, kursor mruga w polu z kwotą. Wpisałaś 1200 zł. Patrzysz na tę liczbę może minutę, może dwie. Potem kasujesz i wpisujesz dziewięćset. Wysyłasz. Odpowiedź przychodzi po czterech...

Ścieżka klientki: mapa gościnności dla małej marki

Kiedy Rafał jest w domu, poznaję to po zapachu na klatce schodowej, jeszcze zanim przekręcę klucz. Gdy zapraszamy kogoś na kolację, on myśli o daniu. Ja myślę o czymś innym: czy w przedpokoju jest miejsce na płaszcz, czy ktoś nie stoi bezradnie w drzwiach,...

Jak zbudować skilla AI, który naprawdę działa

Dziś rano poprawiałam swojego skilla do artykułów blogowych. Nie dlatego, że przestał działać. Dlatego, że przez kilka tygodni robił dokładnie to, o co go prosiłam, i za każdym razem czegoś brakowało. Skill produkował artykuł, dane pod wyszukiwarki, prompt do grafiki,...

Subskrybuj
Powiadom o
0 komentarzy
Najstarszy
Najnowszy Najczęściej głosowano