Marka warta miliony w erze AI Justyna Kopeć

Ta książka nie powstała z fascynacji AI. Powstała z niezgody na uproszczenia

Od „CIEBIE” do „ery AI” – punkt wyjścia, który był oczywisty

Pierwotny pomysł na książkę był prosty i bardzo spójny z tym, czego od lat uczę: „Marka warta miliony zaczyna się od CIEBIE”.
Uważałam – i nadal uważam – że to my same jesteśmy fundamentem swoich marek osobistych. Jednocześnie to my najczęściej jesteśmy ich największym ograniczeniem.

Pracując jako doradczyni budowania marki osobistej, coachka, osoba z wykształceniem w PR i psychologii pozytywnej, a przede wszystkim jako praktyczka pracująca z klientkami, widzę jeden powtarzalny mechanizm: bez zmiany mentalnego nastawienia nie jesteśmy w stanie wyjść poza myślenie pracownika najemnego. To nie są puste hasła motywacyjne. To konkretna obserwacja – jedna kobieta buduje markę i skalę, druga sabotuje swoje działania na poziomie decyzji, odwagi i konsekwencji.

Ten punkt wyjścia był dla mnie naturalny. Problem pojawił się dopiero wtedy, gdy – jak zawsze – zderzyłam ideę z rynkiem.

Rynek, fakty i pierwsze „nie”

Kiedy zrobiłam analizę dostępnych publikacji, szybko okazało się, że książek o mindsecie jest bardzo dużo. Część z nich jest wartościowa, część powiela te same schematy, a część sprowadza złożone procesy do prostych afirmacji. I choć temat mentalności jest kluczowy, to miałam poczucie, że sama książka o nastawieniu nie wniesie do rynku niczego przełomowego.

W tym samym czasie zaczęło dziać się coś jeszcze.

Coraz częściej byłam zapraszana do prowadzenia wystąpień i szkoleń z zakresu sztucznej inteligencji. Ale nie w wersji „jak zrobić viralowe rolki” czy „jak pobawić się promptami”. Rynek był głodny rzetelnej wiedzy o tym, jak AI realnie wspiera rozwój biznesu – strategicznie, operacyjnie i decyzyjnie.

Równolegle media zaczęły powielać narrację strachu: że AI zabierze nam pracę. To było w całkowitej sprzeczności z moim doświadczeniem. Z mojego punktu widzenia problemem nie jest to, że AI kogoś zastąpi. Problemem jest to, że zastąpi Cię osoba, która potrafi z niej korzystać mądrzej.

Moment AHA, który zmienił wszystko

Podczas jednego ze spotkań pojawiło się pytanie: jak odnaleźć się w erze AI?
To był moment, w którym wszystkie klocki zaczęły się układać.

Zrozumiałam, że prawdziwym tematem nie jest ani sam mindset, ani sama technologia. Tematem jest marka osobista funkcjonująca w świecie, w którym AI staje się standardem, a nie gadżetem. Tak narodził się tytuł Marka warta miliony w erze AI.

Zrobiłam analizę rynku i zapotrzebowania (tak, również z pomocą AI) i okazało się, że połączenie marki osobistej i sztucznej inteligencji w ujęciu strategicznym jest nadal niszą. Nie było publikacji, które porządkowałyby ten temat w sposób systemowy, a nie narzędziowy. Wiedziałam, że to jest właściwy kierunek.

Dlaczego świadomie nie napisałam książki o narzędziach

Kolejnym krokiem było określenie merytoryki. Grupa docelowa była jasna dość szybko. Dużo trudniejsze było podjęcie decyzji jak o AI pisać.

Opcja narzędziowa odpadła bardzo szybko. Jako osoba szkoląca z AI wiem, jak dynamicznie zmienia się ten rynek. Gdybym oparła książkę na konkretnych aplikacjach, byłaby częściowo nieaktualna jeszcze zanim trafiłaby do czytelniczek.

Zamiast tego postawiłam na uniwersalne systemy, modele i sposoby myślenia, które pozwalają korzystać z AI niezależnie od tego, jakie narzędzia są aktualnie „na topie”. Lubię prowadzić czytelniczkę krok po kroku, dlatego każdy rozdział ma stałą, przemyślaną strukturę: część merytoryczną, model do zrozumienia, ćwiczenie do wykonania, zaproszenie do pogłębienia wiedzy oraz konkretny prompt do AI, który wspiera wdrożenie.

Dopiero kiedy ten schemat był gotowy, samo pisanie stało się procesem zaskakująco płynnym.

Jakość, redakcja i decyzja o wydaniu premium

Samo napisanie książki zajęło mi około półtora miesiąca. Później przyszedł etap redakcji i korekty – realizowany we współpracy z zespołem Blue Brand oraz z wykorzystaniem narzędzi AI. Dodatkowo, jako polonistka i osoba po szkoleniach z redakcji tekstów, wydrukowałam egzemplarz próbny i przez trzy dni czytałam go bardzo uważnie. To pozwoliło wyłapać niuanse, które łatwo przeoczyć w wersji cyfrowej.

Kiedy treść była gotowa, pojawiła się decyzja o formie. Zamarzyło mi się wydanie premium: okładka w folii soft-touch, napisy pokryte lakierem UV, jakość, którą czuć w dłoniach. Wiem, że treść jest kluczowa, ale doświadczenie obcowania z książką również komunikuje wartość.

Okładka jako manifest, nie dekoracja

Projekt okładki był jedną z trudniejszych decyzji, dlatego oddałam ją częściowo w ręce społeczności. Po dwóch głosowaniach wygrała koncepcja, która idealnie oddaje sens książki. Z jednej strony chłodne, technologiczne elementy symbolizujące AI. Z drugiej – ciepłe, kobiece akcenty: emocję, intuicję, tożsamość.

Ta okładka nie jest przypadkowa. Jest dokładnie tym, o czym piszę w środku: współpracą człowieka i technologii, w której to człowiek nadaje kierunek.

Najtrudniejsze decyzje, których nie widać na pierwszy rzut oka

Najtrudniejsze w procesie tworzenia tej książki nie było AI ani treść. Najtrudniejsze było uczciwe odpowiedzenie sobie na pytanie, czy naprawdę wierzę w to, co piszę – również wtedy, gdy nie jest to modne.

Świadomie nie napisałam książki technicznej, nie obiecałam cudów i nie poszłam w narrację „AI zrobi wszystko za Ciebie”. Z pełną odpowiedzialnością powtarzam: AI nie uratuje źle zaprojektowanej marki. AI ją obnaży.

Drugim wyzwaniem było utrzymanie napięcia między strategią a intuicją, strukturą a kobiecością, logiką a doświadczeniem. Bardzo łatwo byłoby skręcić w jedną stronę. A ja wiedziałam, że to napięcie musi zostać – bo dokładnie w nim żyją dziś przedsiębiorcze kobiety.

Justyna Kopeć Marka Warta Miliony

Książka, która ma pracować, a nie stać na półce

Od początku wiedziałam, że ta książka nie ma być „półkownikiem”. Dlatego powstały trzy pakiety: Start, Wdrożenie i Imperium. To nie był przypadek. Chciałam dać realny wybór – od fundamentów po pełne, kompleksowe wsparcie.

Dziś widzę, że ten model się sprawdził. Kobiety, które decydują się na inwestycję w swoją markę, bardzo często wybierają wariant Imperium. Bo jeśli już coś zmieniać – to na serio.

Książka jako element większego ekosystemu, a nie produkt sam w sobie

Jako marketingowiec i PR-owiec nigdy nie myślę o książce jako o zamkniętym produkcie. Dla mnie to punkt wejścia do ekosystemu, który ma prowadzić czytelniczkę dalej – w działanie, refleksję i realną zmianę.

Dlatego naturalnym przedłużeniem książki jest podcast Marka Warta Miliony, w którym rozwijam wątki strategiczne, oraz Klub Marki Wartej Miliony – program subskrypcyjny zaprojektowany tak, aby nie dało się w nim „utknąć w konsumpcji wiedzy”. Klub działa w cyklach, z konkretnymi zadaniami, bo tylko działanie daje efekty.

W kolejnym kroku ten ekosystem uzupełni program typu mastermind VIP – dla kobiet, które są gotowe na intensywną, odpowiedzialną pracę nad swoją marką i biznesem.

Na koniec – bez fałszywej skromności

Ta książka jest dla mnie czymś bardzo osobistym. Jestem z niej dumna, podekscytowana i spokojna jednocześnie. Wiem, że oddaję w ręce innych kobiet narzędzie, które może realnie uporządkować ich markę i decyzje – także w erze AI.

Jeśli chcesz wejść do tego świata:

Bo marka warta miliony nie zaczyna się od technologii.
Zaczyna się od decyzji, że chcesz zbudować ją świadomie.

5 1 vote
Ocena artykułu

O Autorce

Justyna Kopeć

Justyna Kopeć

Strateżka marki osobistej

Zanim zaczęłam uczyć inne kobiety budowania marki, sama przeszłam drogę od etatu, przez własną agencję, po wypalenie i powrót na swoje. Dziś pomagam przedsiębiorczym kobietom poukładać markę i biznes online tak, żeby wiedziały, co robić, w jakiej kolejności i po co.

Prowadzę agencję Blue Brand (od 2014 roku) i jestem autorką 14 książek m.in. o marce osobistej i biznesie online.

Klubie Przedsiębiorczej Kobiety towarzyszę Wam co miesiąc przy konkretnym elemencie marki, ze wsparciem AI, ale bez utraty autentyczności.

Chcesz zacząć? Dołącz do Klubu Przedsiębiorczej Kobiety i zrób pierwszy krok już w tym miesiącu. Przejdź na stronę justynakopec.pl/klub.

 

Jaki archetyp ma Twoja marka?

Zanim napiszesz kolejny post czy opis oferty, sprawdź, czy Twoja komunikacja gra jedną nutą. Bezpłatny test w pięć minut pokaże Ci, na czym budować spójny przekaz.

Test na Archetyp Marki Justyna Kopeć

Nie potrzebujesz kolejnej metody

Potrzebujesz kogoś, kto poprowadzi Cię przez proces, krok po kroku, co miesiąc, z konkretnym tematem i wsparciem AI. Dołącz do Klubu Przedsiębiorczej Kobiety i buduj markę w swoim tempie, ale z rytmem.

Klub Przedsiębiorczej Kobiety

Przeczytaj także

80 tysięcy wyświetleń na LinkedIn. Case study z liczbami

80 tysięcy wyświetleń na LinkedIn. Case study z liczbami

80 tysięcy wyświetleń w tydzień. I dlaczego to nie jest historia o sukcesie W jednym tygodniu opublikowałam na LinkedIn trzy posty. Ta sama autorka, ten sam profil, ten sam sposób pisania. Pierwszy zebrał 232 wyświetlenia. Drugi 274. Trzeci ponad 80 tysięcy. Trzysta...

5 rzeczy, których nie warto oddawać sztucznej inteligencji

Pięć rzeczy, których nie oddam sztucznej inteligencji. Nawet gdyby zrobiła je lepiej Rondo w obcym mieście, deszcz, wycieraczki na najwyższych obrotach. Telefon w uchwycie zamiast pokazać strzałkę, zamiera i pokazuje kółeczko. Za mną ktoś trąbi, bo stoję sekundę...

Detoks cyfrowy dla przedsiębiorczej kobiety: jak odpocząć

Detoks cyfrowy dla przedsiębiorczej kobiety. Dlaczego ugór daje lepszy plon niż drugi zasiew Lipiec, piątkowe popołudnie. Byłam w trakcie rekonwalescencji, leżałam z kocem na kolanach, Cookie na płytkach w przedpokoju, bo tam najzimniej....

Mówiłam, że ChatGPT to przeszłość. Myliłam się

Co nowego w ChatGPT? Wróciłam po pół roku przerwy Trzy miesiące temu, gdybyś zapytała mnie, czy jeszcze otwieram ChatGPT, wzruszyłabym ramionami. Aplikacja siedziała w telefonie bez powiadomień, bo nawet nie pamiętałam hasła do przeglądarki. Cały mój warsztat,...

Claude Skills: Twój zespół w jednoosobowej marce

Claude Skills, czyli jak jednoosobowa marka może pracować jak zespół Wieczór. Cookie śpi na fotelu obok, z nosem schowanym w kocu, a ja siedzę z laptopem i patrzę na plan tygodnia: mail do bazy, artykuł na bloga, posty na siedem kanałów, opis nowego produktu...

Subskrybuj
Powiadom o
0 komentarzy
Najstarszy
Najnowszy Najczęściej głosowano