Jest 23:10. Cookie śpi zwinięty przy nodze kanapy, w kuchni pachnie jeszcze herbatą, a ja siedzę z laptopem i próbuję sobie przypomnieć, czy kupiłam karmę. Rafał jest na statku, wraca dopiero za dziewięć dni. W głowie mam listę, której nigdzie nie zapisałam: karma, przegląd auta, prezent na urodziny, odpowiedź do spółdzielni, coś na obiad jutro, coś na obiad pojutrze.
Ta lista nie jest w kalendarzu. Ona jest we mnie i chodzi ze mną przez cały dzień.
Trzy lata temu napisałam na tym blogu artykuł o zastosowaniach ChatGPT w życiu codziennym, w którym nazwałam go „magicznym zeszytem”. Potem przez sześć akapitów pisałam o… biznesie. O automatyzacji odpowiedzi dla klientów, o generowaniu treści na bloga. Tytuł obiecywał życie codzienne, a treść dotyczyła pracy. Dziś to poprawiam, bo właśnie w tym drugim obszarze sztuczna inteligencja robi dla mnie rzecz, o której wtedy nie miałam pojęcia: zdejmuje mi z głowy listę, której nigdy nie zapisałam.
W skrócie:
- Zastosowania ChatGPT w życiu codziennym to coś innego niż używanie go w pracy: tu nie chodzi o produktywność, tylko o odciążenie głowy.
- Największy zysk nie leży w oszczędzonych minutach, lecz w liczbie decyzji, których nie musisz podejmować sama.
- Siedem obszarów, które sprawdzają się najlepiej: posiłki, zakupy, podróże, pisma, trudne rozmowy, tłumaczenia i nauka.
- Są też cztery rzeczy, których lepiej mu nie oddawać. Zdrowie, prawo i cudze dane to nie są tematy dla czatu.
Czym różni się ChatGPT w życiu codziennym od ChatGPT w pracy?
Używanie ChatGPT w życiu codziennym to zlecanie mu decyzji operacyjnych, które nie wymagają Twojej wiedzy eksperckiej, a mimo to codziennie zajmują miejsce w Twojej głowie. Zakupy, posiłki, formalności, drobne pisma. Nic z tego nie buduje Twojej marki. Wszystko z tego zjada Twoją uwagę.
W pracy zlecasz mu zadania, których efekt widzi ktoś inny: tekst, analizę, opis produktu. W domu zlecasz mu zadania, których efektu nie widzi nikt, bo to Ty jesteś jednocześnie zleceniodawczynią i odbiorczynią. Dlatego wynik nie musi być doskonały. Musi być wystarczająco dobry, żebyś przestała o tym myśleć.
To zasadnicza różnica. O tym, jak wygląda ta druga, zawodowa strona, pisałam osobno w artykule o ChatGPT w biznesie i odzyskiwaniu godzin pracy. Tutaj zajmujemy się tylko tym, co dzieje się poza firmą.
Dlaczego domowa lista męczy bardziej niż lista zadań w firmie?
Zjawisko ma swoją nazwę: obciążenie poznawcze, po angielsku mental load. To niewidoczna praca polegająca nie na wykonywaniu zadań, lecz na pamiętaniu o nich, planowaniu ich i decydowaniu, kiedy się wydarzą. Samo ugotowanie obiadu zajmuje czterdzieści minut. Pamiętanie przez cały tydzień, że obiad trzeba zaplanować, kupić i ugotować, chodzi za Tobą siedem dni.
Badania nad tym zjawiskiem konsekwentnie pokazują, że w większości gospodarstw domowych ta warstwa spada na kobiety, również wtedy, gdy podział samych czynności jest równy. Rafał gotuje znakomicie, naprawdę. Ale kiedy jest w rejsie, cała warstwa planowania zostaje u mnie, a ja mam jednocześnie firmę, klientki i książkę do dokończenia.
Zwykły planer tego nie rozwiązuje, ponieważ planer wymaga, żebyś najpierw sama podjęła wszystkie decyzje, a dopiero potem je zapisała. ChatGPT działa odwrotnie: proponuje decyzję, a Ty ją tylko akceptujesz albo poprawiasz. Różnica w wysiłku jest ogromna.
Siedem zastosowań ChatGPT w życiu codziennym
Ułożyłam je według jednego kryterium: ile decyzji zdejmują z Twojej głowy w stosunku do czasu potrzebnego na napisanie polecenia. Pierwsze trzy sprawdzają się u mnie każdego tygodnia. Kolejne cztery pojawiają się rzadziej, za to wtedy, gdy naprawdę ratują sytuację.
Przy każdym z nich obowiązuje ta sama zasada: im dokładniej opiszesz swoje ograniczenia, tym mniej będziesz musiała poprawiać. Czas, budżet, liczba osób, rzeczy, których nie lubisz. Te cztery informacje zmieniają odpowiedź bardziej niż jakakolwiek sztuczka z promptami.
Dom, kuchnia i formalności
1. Plan posiłków pod zawartość lodówki. Otwierasz lodówkę, wypisujesz, co w niej jest, i prosisz o pięć obiadów z tych składników plus listę brakujących rzeczy. Mój prompt brzmi mniej więcej tak: „Mam pierś z kurczaka, cukinię, ryż, jogurt naturalny, pół słoika passaty i mrożony groszek. Zaproponuj 4 obiady na 2 osoby, każdy do 30 minut, i dopisz, czego brakuje.” Zamiast pięciu decyzji zostaje jedna: tak albo nie.
2. Lista zakupów ułożona według sklepu. Wklejasz chaotyczną listę i prosisz o pogrupowanie jej według działów: warzywa, nabiał, pieczywo, chemia. Brzmi banalnie, dopóki nie zobaczysz, że przestajesz krążyć po sklepie tam i z powrotem. Oszczędzasz kwadrans i sporo irytacji.
3. Pisma, reklamacje i odwołania. Reklamacja do sklepu, odpowiedź do wspólnoty, prośba o przesunięcie terminu. Podajesz fakty, datę i czego oczekujesz, a dostajesz uprzejmy, rzeczowy szkielet pisma. Zawsze go czytam i zawsze coś zmieniam, bo ton bywa zbyt sztywny. Mimo to zaczynam od gotowego tekstu, nie od pustej strony.
Podróże, relacje i nauka
4. Rozpisanie wyjazdu. Podajesz miasto, liczbę dni, budżet i to, czego nie lubisz, a dostajesz ramowy plan z podziałem na dni. Traktuj go jak wersję roboczą. Godziny otwarcia i ceny zawsze sprawdzaj u źródła, ponieważ akurat w takich szczegółach czat myli się najczęściej.
5. Przygotowanie trudnej rozmowy. To zastosowanie zaskoczyło mnie najbardziej. Opisujesz sytuację i prosisz: „Wypisz trzy sposoby, żeby to powiedzieć: łagodny, neutralny i stanowczy.” Potem wybierasz swoją wersję. Nie chodzi o to, żeby czat mówił za Ciebie, tylko żebyś zobaczyła, że masz więcej niż jedną opcję.
6. Tłumaczenie i upraszczanie dokumentów. Instrukcja obsługi, ulotka, umowa napisana prawniczym żargonem. Wklejasz fragment i prosisz o wyjaśnienie prostym językiem oraz o wskazanie, na co zwrócić uwagę. Uwaga: wcześniej usuń dane osobowe, numery i kwoty.
7. Nauka i pytania, na które nie znasz odpowiedzi. Dlaczego niebo jest niebieskie, jak działa lokata, co oznacza skrót w wyniku badania. Czat tłumaczy cierpliwie, na dowolnym poziomie, i nigdy nie okazuje zniecierpliwienia przy piątym pytaniu z rzędu. Jeśli dopiero zaczynasz, przyda Ci się wprowadzenie do sztucznej inteligencji i ChatGPT, w którym tłumaczę podstawy bez żargonu.
Czego nie oddawaj ChatGPT w sprawach prywatnych
Tu muszę być bardzo konkretna, bo w starej wersji tego artykułu zabrakło takiego akapitu, a to był błąd.
Zdrowie. Możesz poprosić o wyjaśnienie pojęcia z wyniku badania. Nie proś o diagnozę ani o interpretację swoich wyników, ponieważ czat brzmi równie pewnie wtedy, gdy ma rację, i wtedy, gdy się myli.
Sprawy prawne z realną stawką. Reklamacja butów to jedno. Umowa, spór sądowy albo sprawa spadkowa to zupełnie inna kategoria ryzyka.
Cudze dane. Nie wklejaj wiadomości od znajomych, dokumentów z pracy ani danych osobowych innych osób. To nie są Twoje informacje i nie możesz nimi dysponować. Szerzej piszę o tym w tekście o etycznych wyzwaniach w zastosowaniach ChatGPT.
Decyzje, które definiują Twoje życie. Rozstanie, przeprowadzka, rezygnacja z pracy. Czat może pomóc Ci uporządkować argumenty, jednak sam wybór musi zostać po Twojej stronie. Inaczej oddajesz coś więcej niż zadanie.
Jak zacząć: reguła jednego obszaru przez tydzień
Najczęstszy błąd polega na tym, że próbujesz wdrożyć wszystkie siedem obszarów naraz, a po czterech dniach wracasz do starych nawyków.
Zrób inaczej. Wybierz jeden obszar z listy powyżej, najlepiej ten, który irytuje Cię najbardziej, i przez siedem dni używaj ChatGPT wyłącznie do niego. Zapisz sobie na kartce dwie rzeczy: ile razy z tego skorzystałaś i czy wynik nadawał się do użycia bez poprawek.
Po tygodniu zobaczysz jedną z trzech sytuacji. Albo obszar się przyjął i stał się nawykiem, albo prompt wymaga dopracowania, albo to po prostu nie jest zadanie dla czatu. Każdy z tych trzech wyników jest wartościowy, ponieważ każdy kończy zgadywanie.
Dopiero gdy pierwszy obszar działa automatycznie, dokładaj drugi. Jeśli chcesz przenieść tę metodę na firmę, opisałam gotowe schematy pracy w tekście o ChatGPT w pięciu prostych krokach.
Kiedy odzyskasz głowę, zobaczysz, co z nią zrobić
Domowe zastosowania robią miejsce. Pytanie brzmi, czym to miejsce wypełnisz.
U mnie odpowiedzią okazała się marka, więc opisałam całą metodę w książce „Marka warta miliony w erze AI”. Znajdziesz w niej model S.E.R.C.E. oraz konkretne sposoby wykorzystania sztucznej inteligencji do budowania marki osobistej, która nie brzmi jak wygenerowana przez algorytm.
Pakiet START kosztuje 97 zł zamiast 225 zł i zawiera książkę papierową w wersji premium, workbook do pobrania kodem QR oraz zamknięty webinar „Od ekspertki do CEO”. Do tego dochodzi 17,99 zł za wysyłkę kurierem.
Najczęstsze pytania
Czy do zastosowań ChatGPT w życiu codziennym wystarczy wersja bezpłatna?
Tak, w zupełności. Planowanie posiłków, listy zakupów i proste pisma działają dobrze w darmowej wersji. Płatna przydaje się głównie przy dłuższych dokumentach i analizie plików, czyli raczej w pracy niż w domu.
Czy ChatGPT pamięta moje preferencje między rozmowami?
Częściowo, ponieważ zależy to od ustawień pamięci w Twoim koncie. Najpewniejszym rozwiązaniem jest trzymanie jednego wątku dla jednego obszaru, na przykład jednej rozmowy „posiłki”, do której wracasz co tydzień.
Czy to bezpieczne wpisywać tam sprawy rodzinne?
Twoje własne sprawy tak, cudze nie. Zanim wkleisz cokolwiek, usuń imiona, adresy, numery i kwoty. Zasada jest prosta: jeśli nie powiedziałabyś tego obcej osobie w pociągu, nie wklejaj tego do czatu.
Ile realnie da się na tym zaoszczędzić?
U mnie jest to około dwóch godzin tygodniowo, głównie na planowaniu posiłków i zakupach. Znacznie ważniejsze jest jednak to, że przestałam nosić tę listę w głowie przez cały dzień. Godziny da się policzyć, a spokoju nie, chociaż to on zmienia więcej.
Czy ChatGPT zastąpi mi planer albo aplikację do zadań?
Nie, ponieważ te narzędzia robią co innego. Planer przechowuje decyzje, które już podjęłaś, natomiast czat pomaga je podjąć. Najlepiej działa połączenie: ustalasz plan w rozmowie, a potem przenosisz gotowe punkty do kalendarza lub na kartkę.
Od czego zacząć, jeśli nigdy nie używałam ChatGPT? Zacznij od listy zakupów, bo to zadanie o zerowym ryzyku. Wpisz swoje produkty i poproś o pogrupowanie ich według działów w sklepie. Zajmie Ci to dwie minuty i od razu zobaczysz, jak wygląda rozmowa z czatem.








