To Cię może zaskoczyć – subiektywne spojrzenie na moją historię

10 marca 2020

Za każdym sukcesem kryje się historia, która nie do końca jest usłana różami. Steve Jobs został wyrzucony z własnej firmy, Mark Zuckerberg musiał stawić czoła oskarżeniom o kradzież pomysłu na Facebooka, a później z aferą Cambridge Analytics. Znam biznesmena, jednego z liderów swojej branży w Polsce, którego była pracownica oskarżyła o zachęcanie do prostytucji, co skutkowało dozorem kuratora i meldowaniem policji każdego oddalenia się od miejsca zamieszkania lub pracy aż do wyroku sądu uniewinniającego go od tych pomówień.

W mojej historii też znajdzie się kilka rzeczy, które są dla mnie niewygodne i trudne. Niektórymi z nich nadal nie chcę się dzielić, bo są zbyt osobiste i mimo upływu czasu nadal wywołują we mnie emocje.

Jednak jutro, 11 marca, są moje kolejne urodziny i postanowiłam podzielić się z Tobą kilkoma rzeczami zza kulis.

 

Boisz się… działaj

Byłam nieśmiałą i zamkniętą w sobie dziewczynką. Na tyle speszoną, że nawet drugiego śniadania nie potrafiłam zjeść przy kolegach i koleżankach, myśląc, że na pewno się ubrudzę i co wówczas… Byłam zakłopotana, gdy miałam głośno się wypowiedzieć, a uwolnienia własnych myśli szukałam pisząc poezję… I byłam w tym naprawdę dobra: wyróżnienia w konkursach, wydane własne tomiki poezji, publikacje z znakomitych czasopismach, a w końcu przyjaźń z ks. Janem Twardowskim…

Niestety nie było mi dane długo pielęgnować swojej wewnętrznej samotności, bo jako dobra uczennica ciągle byłam zmuszana do bycia w eksponowanych rolach: poczet sztandarowy, akademie, teatrzyki szkolne…

I myślę, że to wówczas narodziło się też we mnie takie przekonanie: boisz się – działaj. Owszem, na początku to moje działanie prowokowali inni, ale później zauważyłam, że nawet lubię być z przodu, lubię wyzwania. Szczególnie wówczas, gdy inni już padali, zniechęcali się, ja byłam liderem, który wchodził z drugiego planu.

 

Zmiana to Twój przyjaciel

Przełamaniem mojego zachowania były studia. Podczas nich poczułam swoją siłę i bardzo szybko zaczęłam wprowadzać zmiany. Oj, dawny kierownik katedry filologii polskiej na Uniwersytecie Przyrodniczo-Humanistycznym w Siedlcach miałby zapewne sporo do opowiedzenia na temat moich pomysłów. W dodatku byłam tak pewna proponowanych rozwiązań, że jakoś nikt nie potrafił powiedzieć mi „nie”.

Podobny zachwyt wprowadzeniem nowości czułam, gdy zaczęłam pracować w Urzędzie Miasta w Siedlcach. Pan Prezydent naprawdę nie miał ze mną łatwo: ciągle w jego imieniu inicjowałam różne akcje od wysłania kilkuset listów do instytucji i firm z prośbą o przygotowanie miejsc parkingowych dla osób niepełnosprawnych (słynne „koperty”, a był rok 2002!) po organizację współpracy z organizacjami pozarządowymi (przed wprowadzeniem ustawy o pożytku publicznym i wolontariacie). A to tylko dwa z kilkuset działań, które w okresie mojego zatrudnienia w UM inicjowałam.

I stan takiego flow i inicjowania zmian trwał blisko 12 lat!

 

Rozwój to moje drugie imię

Pisałam już wcześniej, że w podstawówce byłam wzorową uczennicą. W liceum już tak świetnie nie było, zapewne też dlatego, że byłam w klasie biologiczno-chemicznej. Dość powiedzieć, że pani z chemii postawiła mi mierną na koniec roku (i szkoły) tylko dlatego, że przyszłam na wystawienie ocen, a na półrocze miałam cudowną jedynkę w dzienniku. Za to realizowałam się w historii – brałam nawet udział w olimpiadzie historycznej i to na wyższym szczeblu.

Ze studiami się uporałam w zaledwie 4 lata, bo… czekała już na mnie super praca. Moje pierwsze studia to filologia polska, a później jeszcze ukończyłam 4 fakultety, w tym jeden na wydziale prawa Uniwersytetu Warszawskiego oraz Public Relations (też na UW).

Jednak pozyskiwanie wiedzy w tradycyjnym modelu mi nie wystarczało. Jakby tak dobrze policzyć, to ukończyłam ponad sto szkoleń, w tym Leaders are Trainers, które jestem jednym z najważniejszych. Kiedyś policzyłam, że w sumie zainwestowałam w siebie blisko 200 tysięcy złotych.

 

Bądź gotowa na „tak”

Odkąd pamiętam byłam na „tak” dla okoliczności, jakie stwarzało mi życie. Nie zliczę sytuacji, w których „tak” doprowadzało mnie do zaskakujących spotkań czy możliwości. Dzięki temu byłam dwukrotnie w Pałacu Prezydenckim (za kadencji Aleksandra Kwaśniewskiego oraz Bronisława Komorowskiego), poznałam wielu celebrytów, z niektórymi z nich miałam okazję współpracować.

Dzisiaj mogę napisać, że przez ten czas stworzyłam swoją baaardzo mocną markę osobistą: wywiady i współprowadzenie audycji w radio i lokalnej telewizji, artykuły w prasie, spotkania autorskie, szkolenia, konferencje, warsztaty regionalne i międzynarodowe, których byłam komisarzem, wydanie 3 książek własnych i kilkudziesięciu książek innych autorów, bycie redaktorem naczelnym jednego z kwartalników literackich, plebiscyty na kobietę regionu, wyróżnienie w publikacji „Kobiety Siedlec”, do tego wiele nagród za działalność i wprowadzane programy!!! Nazwisko „Justyna Kopeć” było marką!

 

Ale…

Zapewne tak jak i u Ciebie, u mnie też jest w życiu sinusoida. A zatem nastąpił czas mroku. Jedna błędna decyzja, która sprowadziła ma mnie lawinę kolejnych negatywnych wydarzeń. I mimo, że nazwisko nadal było moim orężem, to jednak wszystkie działania przystopowały, a najbardziej zaś ucierpiało moje wnętrze. To był czas całkowitej utraty wiary w siebie, czas porażki i poddania się… prawie 5 lat…To okres, o którym nadal ciężko jest mi mówić, chociaż mam wrażenie, że w większości go po prostu już nie pamiętam.

Jednak i najtrudniejszy czas w końcu się kończy. U mnie też przelała się czara zła, więc krok po kroku zaczęłam przypominać sobie, kim jestem. Kim jest Justyna Kopeć!

I od tego momentu jest drugi i baardzo długi już okres budowania siebie. Bo z flow, pewnością siebie, jest trochę tak jak z marką osobistą: buduje się je latami, a można stracić w ciągu sekund, odbudowa zaś jest powolna i okraszona o wiele większą pracą.

Zatem dzisiaj wspieram strategicznie innych w budowaniu ich marki osobistej. Towarzyszę w tym procesie, bo wiem jak go poprowadzić i przez niego przejść. Sprzyja mi w tym moje własne doświadczenie, ale również doświadczenie pracy z wieloma już klientami. I nie obiecuję Ci samych sukcesów, bo życie to sinusoida i sukcesy, abyśmy w ogóle potrafili je tak odbierać, przeplatają się z lekcjami…

A jakie jest Twoje „kiedyś”? Jaką historią ze swojego życia Ty mogłabyś się podzielić?

 

5 2 votes
Ocena artykułu

O Autorce

Justyna Kopeć

Justyna Kopeć

Strateżka marki osobistej

Towarzyszę liderkom w rozwoju marki osobistej i biznesu online. Jestem PR-owcem oraz specjalistką marketingu online. Prowadzę szkolenia, z których dotychczas skorzystało ponad 7000 osób.

Jako przedsiębiorczyni jestem właścicielką agencji marketingowej Blue Brand. Należę do Polskiego Stowarzyszenia Public Relations oraz Polish Business Club.

Jestem autorką i współautorką 10 książek, z których ostatnia to “Marka osobista i biznes online (nie tylko dla przedsiębiorczych kobiet)”.

Jeśli chciałabyś, abym pomogła Tobie przejść drogę tworzenia własnej marki osobistej i biznesu online – zachęcam do kontaktu. Prowadzę zarówno audyty dotychczasowych Twoich działań offline i online, jak również opracowuję strategie i je wdrażam.

Przejdź na stronę KONSULTACJE i zapisz się na niezobowiązujące 20-minutowe bezpłatne konsultacje ze mną.

jak założyć swój sklep online

Przeczytaj także

Twoja strategia w 5 krokach

Twoja strategia w 5 krokach

Od czego zacząć budowę strategii marketingowej swojej marki osobistej? Korzystając z mojego wieloletniego doświadczenia zawodowego, opracowałam instrukcję, jak w 5 krokach opracować skuteczną strategię marketingową. Jak się przygotować do budowy tejże strategii? Jakie...

Rekrutacja przez Messenger do branży MLM

Głównym mottem działalności MLM jest pomaganie innym osobom poprzez sprzedaż potrzebnych im produktów i propozycję dołączenia do grupy osób zarabiających na MLM. Od tego, ilu osobom pomożesz, zależy wysokość Twoich zysków w marketingu sieciowym. Istotną rolę w budowie...

Twoja strategia w 5 krokach

Od czego zacząć budowę strategii marketingowej swojej marki osobistej? Korzystając z mojego wieloletniego doświadczenia zawodowego, opracowałam instrukcję, jak w 5 krokach opracować skuteczną strategię marketingową. Jak się przygotować do budowy tejże strategii? Jakie...

Jak zrobić analizę konkurencji?

Nie istniejemy na samotnej wyspie ani my, ani nasi odbiorcy. Budując swoją markę osobistą ważne jest, abyś miała świadomość tego, jakie marki już są obecne na rynku, na który chcesz wejść lub już działasz. Czy chcemy, czy nie, nasi odbiorcy będą nas z nimi porównywać....

Subskrybuj
Powiadom o

2 komentarzy
Najstarszy
Najnowszy Najczęściej głosowano
Informacje zwrotne w treści
Wyświetl wszystkie komentarze

No to mamy podobnie też byłam w podstawówce bardzo dobrą uczennicą i nieśmiałą. W liceum też kierunek biologiczno-chemiczny i trochę pod górkę z przedmiotami ścisłymi. Tu moja pewność siebie zmalała do zera. Czułam się jak zero. Przez tą moją postawę dokonałam wielu złych, błędnych wyborców życiowych, ktore skończyły się utratą wyuczonego zawodu i rozwodem. Mając 35 lat stanęłam przed wyborem albo zgiń, albo walcz. Zawalczyłam i powoli zaczęłam odzyskiwać poczucie godności i wartości. Ukończyłam wiele kursów i szkoleń. Przeczytałam mnóstwo książek. Zaczęłam się otwierać na ludzi i rozkwitać. Oczywiście nadal moje życie to sinusoida, ale taka idąca w górę. Jestem inną osobą. Bardziej pewną siebie, znającą swoją wartość i potafiącą zawalczyć o swoje. Pewnie jeszcze nie raz życie mnie zaskoczy, ale teraz jestem na to mentalnie przygotowana. Justyna , Tobie przy okazji… Czytaj więcej »