Top 7 pomysłów na wykorzystanie ChatGPT Justyna Kopeć

Siedem zastosowań ChatGPT, w których nie pisze on za Ciebie

3 sierpnia 2023

Pierwsza wersja tego tekstu powstała w 2023 roku i wymieniała siedem pomysłów, z których cztery sprowadzały się do tego samego: niech napisze za Ciebie. Posty, opisy produktów, newslettery, treści na bloga.

Dziś wiem, że to najsłabsze możliwe zastosowanie. Model napisze szybciej, natomiast napisze średnio, a Ty i tak spędzisz nad poprawianiem tyle czasu, ile zajęłoby napisanie tego samodzielnie.

Dlatego wymieniam tu siedem zupełnie innych zastosowań. Łączy je jedno: w żadnym z nich narzędzie nie generuje Twojej komunikacji. Pracuje na materiale, który już masz, albo pomaga Ci myśleć.

Do każdego dostajesz gotowy prompt do wklejenia.

W skrócie

  • Najlepsze zastosowania nie polegają na pisaniu, tylko na porządkowaniu, testowaniu i przygotowywaniu.
  • Siedem gotowych promptów do wklejenia, każdy pod konkretne zadanie z tygodnia przedsiębiorczyni.
  • Dwa pomysły z pierwszej wersji tego tekstu były błędne i wycofuję je poniżej wprost.
  • Jedno zdanie dopisane na końcu promptu poprawia wynik bardziej niż cała reszta technik.

 

Zanim wkleisz którykolwiek z tych promptów

Dwie rzeczy, które decydują o jakości wyniku, a zajmują minutę.

Zacznij rozmowę od kilku zdań o sobie: czym się zajmujesz, dla kogo pracujesz i jakim tonem mówisz. Bez tego dostaniesz odpowiedź uśrednioną dla wszystkich branż naraz.

Druga rzecz dotyczy bezpieczeństwa. Zanim wkleisz ankiety, notatki czy wiadomości od klientek, usuń z nich nazwiska, adresy i numery telefonów. Treść wypowiedzi zostaje przydatna, a dane osobowe nie mają czego szukać w czacie.

1. Wyciągnij język swoich klientek z surowych materiałów

Masz odpowiedzi z ankiety, komentarze pod postem albo notatki z rozmów. Siedzą tam sformułowania, których sama nigdy nie wymyślisz, bo znasz swoją branżę za dobrze.

Poniżej wklejam surowe odpowiedzi moich klientek. Pogrupuj je według powtarzających się problemów. Przy każdej grupie podaj trzy dosłowne cytaty, bez poprawiania i bez wygładzania języka. Na końcu wypisz sformułowania, które powtarzają się najczęściej.

Kluczowe jest tu słowo „dosłowne”. Streszczenie wygładza język, a Ty potrzebujesz dokładnie tych krzywych zdań, bo z nich powstają nagłówki, które działają.

2. Przećwicz rozmowę sprzedażową, zanim ją odbędziesz

To zastosowanie zaskakuje kobiety najbardziej, bo nie przypomina niczego, co obiecują poradniki o promptach.

Wciel się w moją potencjalną klientkę: kobietę prowadzącą jednoosobową firmę od dwóch lat, która rozważa zakup mojego programu za 1500 zł i ma ograniczony budżet. Zadawaj mi trudne pytania i zgłaszaj obiekcje po kolei, po jednym na raz. Nie ułatwiaj mi, bądź sceptyczna. Zacznij od pierwszego pytania i czekaj na moją odpowiedź.

Po piętnastu minutach takiej rozmowy znasz swoje słabe miejsca lepiej niż po przeczytaniu książki o sprzedaży. Dopisz sobie odpowiedzi, które wypracowałaś, bo to gotowy materiał na sekcję najczęstszych pytań.

3. Zredaguj własny tekst bez oddawania go do przepisania

Tu chodzi o coś odwrotnego niż zwykle. Prosisz o diagnozę, a nie o nową wersję.

Poniżej mój tekst. Nie przepisuj go i nie proponuj własnej wersji. Wskaż pięć miejsc, w których gubię czytelniczkę: zdania niejasne, powtórzenia, akapity bez konkretu. Przy każdym napisz krótko, na czym polega problem, i zostaw decyzję mnie.

Tekst zostaje Twój w stu procentach, a mimo to wychodzi lepszy. Ten jeden prompt zmienia narzędzie z copywriterki w redaktorkę, a to zupełnie inna rola.

4. Rozłóż projekt na kroki, licząc wstecz od daty

Przytłoczenie rzadko bierze się z ilości pracy. Bierze się z tego, że projekt istnieje w głowie jako jedna wielka bryła.

Prowadzę jednoosobową firmę i planuję premierę kursu online 15 listopada. Rozłóż ten projekt na konkretne zadania, licząc wstecz od tej daty. Przy każdym zadaniu podaj termin i szacowany czas. Zaznacz, które zadania blokują kolejne. Zakładaj, że pracuję nad tym maksymalnie dziesięć godzin tygodniowo.

Ostatnie zdanie jest najważniejsze. Bez niego dostaniesz plan dla zespołu, a nie dla siebie.

5. Poproś o argumenty przeciwko własnemu pomysłowi

Największa słabość tych narzędzi polega na tym, że są uprzejme. Zgodzą się z Tobą, jeśli tylko im na to pozwolisz.

Opisuję pomysł na nowy produkt: [opis]. Nie oceniaj go pozytywnie. Podaj pięć powodów, dla których może się nie udać, uszeregowanych od najbardziej prawdopodobnego. Przy każdym napisz, jaki sygnał ostrzegawczy pojawi się pierwszy.

Traktuj to jako badanie, nie jako wyrok. Część zastrzeżeń będzie nietrafiona, ponieważ narzędzie nie zna Twojego rynku. Wystarczy jednak, że jedno okaże się celne, żeby oszczędziło Ci kwartał pracy.

6. Przerób jedno nagranie na komplet materiałów

Tu leży największa oszczędność czasu w całej siódemce, a jednocześnie najmniej efektowna.

Poniżej transkrypcja mojego czterdziestominutowego webinaru. Przygotuj: pięć najmocniejszych fragmentów w moich własnych słowach, listę pytań, które padły, krótki opis nagrania oraz propozycję sześciu tematów na osobne materiały. Nie dopisuj treści, których nie ma w transkrypcji.

Ostatnie zdanie chroni Cię przed najczęstszym problemem: dopisywaniem rzeczy, których nigdy nie powiedziałaś. Gdzie jeszcze leżą takie godziny, policzyłam w tekście o tym, gdzie naprawdę są oszczędzone godziny.

7. Przygotuj się do trudnej rozmowy

Odmowa rabatu, rozstanie z klientką, upomnienie o zaległą płatność. Takie rozmowy odkładamy tygodniami, a potem prowadzimy je gorzej, niż potrafimy.

Muszę odmówić stałej klientce zniżki, o którą prosi po raz trzeci. Zależy mi na relacji i jednocześnie nie chcę schodzić z ceny. Zaproponuj trzy sposoby powiedzenia tego: bardzo ciepły, neutralny i stanowczy. Każdy w trzech zdaniach, bez przepraszania i bez tłumaczenia się.

Wybierz wersję, przepisz ją swoimi słowami i wyślij. Cała rzecz zajmuje pięć minut zamiast tygodnia odkładania.

Dwa pomysły, które wycofuję z poprzedniej wersji

Uczciwość wymaga, żebym nazwała błędy, które sama napisałam w 2023 roku.

Wycofuję „analizę danych i prognozowanie trendów”. Radziłam wtedy pytać narzędzie o statystyki sprzedaży i dane rynkowe. To najprostsza droga do dostania liczb, które brzmią wiarygodnie i są wymyślone. Model policzy poprawnie dane, które mu wkleisz, natomiast nie ma dostępu do rynkowych statystyk, których mu nie podasz.

Wycofuję zdanie, że narzędzie uczy się Twojego stylu w miarę korzystania. Napisałam, że im częściej z niego korzystasz, tym lepiej się dostosowuje. To nieprawda. Niektóre narzędzia zapisują notatki o Tobie w funkcji pamięci, jednak sam model nie uczy się Twojego głosu od Twoich rozmów. Styl trzeba mu opisać, i to za każdym razem albo raz, w stałych instrukcjach.

Jeśli dopiero zaczynasz i te rozróżnienia brzmią obco, zacznij od wprowadzenia do sztucznej inteligencji, gdzie tłumaczę, jak to działa od podstaw.

Jedno zdanie, które poprawia każdy z tych promptów

Niezależnie od zadania dopisz na końcu:

Zanim odpowiesz, zadaj mi trzy pytania, jeśli czegokolwiek Ci brakuje.

To wygląda na drobiazg, a zmienia najwięcej. Zamiast dostać odpowiedź opartą na domysłach, dostajesz pytania o rzeczy, których nie podałaś, bo wydawały Ci się oczywiste.

Odpowiedz na nie krótko i dopiero wtedy poproś o wynik. Dwie minuty pytań oszczędzają trzy rundy poprawek.

Jeśli chcesz budować prompty bardziej świadomie, opisałam swoją metodę w tekście o tym, dlaczego Twoje prompty nie działają.

Co je wszystkie łączy

Spójrz jeszcze raz na te siedem zastosowań. W żadnym narzędzie nie wypowiada się w Twoim imieniu.

Porządkuje to, co powiedziały Twoje klientki. Testuje Cię. Wskazuje słabe miejsca. Liczy terminy. Podważa pomysł. Przerabia Twoje nagranie. Podsuwa trzy wersje zdania, które i tak przepiszesz po swojemu.

Twoje zdanie zostaje Twoje, a narzędzie zajmuje się wszystkim wokół niego. Dokładnie w tym układzie zyskujesz godziny i nie tracisz głosu.

Zostaje jednak problem, który po tygodniu zgłasza mi prawie każda kobieta: „wszystko ładnie, tylko to nadal nie brzmi jak ja”. Wtedy potrzebujesz jednej decyzji, której żaden prompt nie podejmie za Ciebie, czyli rozstrzygnięcia, kim jesteś, kiedy mówisz.

Rozpisałam to w ebooku Twoja marka, Twój archetyp za 39 zł. Pokazuję w nim, jak nazwać własny ton raz, a potem opisywać go narzędziom tak, żeby przestały proponować Ci wersję dla wszystkich.

Na razie wybierz z tej siódemki jeden prompt i użyj go dziś. Najlepiej numer drugi, ponieważ jest najbardziej niewygodny.

infografika sketchnotes: siedem zastosowań ChatGPT, w których narzędzie nie pisze za Ciebie, z ikonkami

Najczęstsze pytania

Jak wykorzystać ChatGPT w małej firmie?

Najlepiej w zadaniach, które nie polegają na tworzeniu Twojej komunikacji: porządkowaniu odpowiedzi z ankiet, przerabianiu nagrań na inne formaty, testowaniu pomysłów, planowaniu projektów i przygotowywaniu się do trudnych rozmów. W tych zastosowaniach narzędzie pracuje na Twoim materiale, więc nie rozmywa Twojego stylu.

Czy ChatGPT uczy się mojego stylu pisania?

Nie uczy się go samodzielnie w trakcie korzystania. Część narzędzi zapisuje notatki o użytkowniku w funkcji pamięci, jednak model nie przejmuje Twojego głosu od Twoich rozmów. Styl trzeba opisać wprost, najlepiej raz, w stałych instrukcjach albo w profilu, do którego wracasz.

Czy mogę pytać ChatGPT o dane rynkowe i statystyki?

Odradzam, ponieważ to najczęstsze źródło zmyślonych liczb. Model nie ma dostępu do statystyk, których mu nie podasz, a podaną odpowiedź buduje tak, żeby brzmiała wiarygodnie. Policzy natomiast poprawnie dane, które wkleisz, i to jest bezpieczne zastosowanie.

Jak napisać dobry prompt?

Podaj kontekst swojej firmy, określ rolę, w jakiej ma wystąpić narzędzie, opisz konkretne zadanie i wskaż, czego robić nie wolno. Na końcu dopisz prośbę o zadanie trzech pytań, jeśli czegoś brakuje. Ta ostatnia linijka skraca liczbę poprawek bardziej niż jakakolwiek inna technika.

Czy używanie AI do pracy nad tekstem jest uczciwe?

Zależy od tego, co dokładnie oddajesz. Jeśli narzędzie porządkuje, sprawdza i przygotowuje, zostajesz autorką tak samo jak przy współpracy z redaktorką. Nieuczciwość zaczyna się dopiero wtedy, gdy oddajesz własne zdanie i podpisujesz się pod poglądem, którego nie masz.

5 3 votes
Ocena artykułu

O Autorce

Justyna Kopeć

Justyna Kopeć

Strateżka marki osobistej

Zanim zaczęłam uczyć inne kobiety budowania marki, sama przeszłam drogę od etatu, przez własną agencję, po wypalenie i powrót na swoje. Dziś pomagam przedsiębiorczym kobietom poukładać markę i biznes online tak, żeby wiedziały, co robić, w jakiej kolejności i po co.

Prowadzę agencję Blue Brand (od 2014 roku) i jestem autorką 14 książek m.in. o marce osobistej i biznesie online.

W Klubie Przedsiębiorczej Kobiety towarzyszę Wam co miesiąc przy konkretnym elemencie marki, ze wsparciem AI, ale bez utraty autentyczności.

Chcesz zacząć? Dołącz do Klubu Przedsiębiorczej Kobiety i zrób pierwszy krok już w tym miesiącu. Przejdź na stronę justynakopec.pl/klub.

 

Jaki archetyp ma Twoja marka?

Zanim napiszesz kolejny post czy opis oferty, sprawdź, czy Twoja komunikacja gra jedną nutą. Bezpłatny test w pięć minut pokaże Ci, na czym budować spójny przekaz.

Test na Archetyp Marki Justyna Kopeć

Nie potrzebujesz kolejnej metody

Potrzebujesz kogoś, kto poprowadzi Cię przez proces, krok po kroku, co miesiąc, z konkretnym tematem i wsparciem AI. Dołącz do Klubu Przedsiębiorczej Kobiety i buduj markę w swoim tempie, ale z rytmem.

Klub Przedsiębiorczej Kobiety

Ten artykuł to jeden fragment

W książkach masz całą drogę, od pierwszego posta po strategię z AI. Siedem tytułów, każdy na inny etap biznesu. Sprawdź, od której zacząć, a jeśli chcesz, podpiszę Ci ją przed wysyłką.

książki zestaw - biblioteczka kompletna Justyny Kopeć

Przeczytaj także

Poziomy świadomości marki. Na którym stopniu utknęłaś?

Poziomy świadomości marki. Na którym stopniu utknęłaś?

W jednym tygodniu opublikowałam na LinkedIn trzy posty. Ta sama autorka, ten sam profil, ten sam sposób pisania. Pierwszy zebrał 232 wyświetlenia. Drugi 284. Trzeci przekroczył 80 tysięcy. Opisałam to potem na blogu i nazwałam wprost: to nie jest historia o sukcesie....

Cicha obniżka: dlaczego schodzisz z ceny, zanim klientka o nią zapyta

Cicha obniżka: dlaczego schodzisz z ceny, zanim klientka o nią zapyta

Wtorkowy wieczór. Dokument z wyceną otwarty od czterdziestu minut, herbata dawno wystygła, kursor mruga w polu z kwotą. Wpisałaś 1200 zł. Patrzysz na tę liczbę może minutę, może dwie. Potem kasujesz i wpisujesz dziewięćset. Wysyłasz. Odpowiedź przychodzi po czterech...

Ścieżka klientki: mapa gościnności dla małej marki

Kiedy Rafał jest w domu, poznaję to po zapachu na klatce schodowej, jeszcze zanim przekręcę klucz. Gdy zapraszamy kogoś na kolację, on myśli o daniu. Ja myślę o czymś innym: czy w przedpokoju jest miejsce na płaszcz, czy ktoś nie stoi bezradnie w drzwiach,...

Jak zbudować skilla AI, który naprawdę działa

Dziś rano poprawiałam swojego skilla do artykułów blogowych. Nie dlatego, że przestał działać. Dlatego, że przez kilka tygodni robił dokładnie to, o co go prosiłam, i za każdym razem czegoś brakowało. Skill produkował artykuł, dane pod wyszukiwarki, prompt do grafiki,...

Subskrybuj
Powiadom o
0 komentarzy
Najstarszy
Najnowszy Najczęściej głosowano