Pamiętam, jak kilka lat temu siedziałam nad notatkami do kolejnego szkolenia, które miałam poprowadzić następnego dnia, i nagle dotarło do mnie coś dziwnego. Zauważyłam, że większość kobiet, z którymi współpracowałam, miała świetne pomysły, mnóstwo talentów i ogromną wiedzę, a mimo to większość z nich zarabiała mniej niż przeciętny student dorabiający sobie roznoszeniem pizzy. To był dla mnie prawdziwy szok! Zaczęłam się zastanawiać: jak to możliwe, że kobiety, które mogłyby z łatwością zarabiać naprawdę duże pieniądze, same blokują swój sukces i jakby specjalnie podcinają sobie skrzydła?
Nie musiałam długo szukać odpowiedzi – wystarczyło, że spojrzałam na siebie. Jeszcze niedawno sama biegałam w kółko, sabotując własne działania: obniżałam ceny swoich usług, bałam się promować produkty i – uwierz lub nie – nawet miałam opory, żeby odebrać pieniądze, które klienci sami chcieli mi dać!
Jeśli choć raz poczułaś, że sama sabotujesz swój sukces finansowy, ten artykuł jest właśnie dla Ciebie. Poznaj 5 najczęstszych błędów, które kobiety popełniają w drodze do zarabiania dużych pieniędzy – i naucz się ich unikać!
Błąd #1: Myślenie, że „nie jestem wystarczająco dobra”
Wiesz, ile razy usłyszałam od moich klientek: „Jeszcze muszę skończyć kurs…”, „Jeszcze za wcześnie na wyższe ceny…”, „Nie jestem jeszcze gotowa”? Powtarzały to, mimo że wiele z nich było świetnymi ekspertkami w swojej dziedzinie. Prawda jest taka, że ten perfekcjonizm, czyli przekonanie, że musimy być idealne, zanim zaczniemy zarabiać duże pieniądze, jest najczęstszym sposobem, by skutecznie się zablokować.
Kiedyś sama wpadłam w tę pułapkę, tworząc kurs online – poprawiałam go tyle razy, że w końcu prawie nigdy nie wyszedł na rynek. W końcu powiedziałam sobie: „Justyna, wystarczy! Idealny jest tylko mój jamnik, a on nie umie nawet zrobić herbaty!” (ale przynajmniej jest idealnie słodki). Dopiero wtedy ruszyłam z miejsca i zaczęłam zarabiać dobre pieniądze.
Wypuść produkt lub usługę nawet wtedy, gdy nie jest jeszcze idealny. Zamiast czekać, zacznij zarabiać i poprawiaj w trakcie.
Błąd #2: Strach przed oceną innych ludzi
Często boimy się, co pomyśli nasza mama, koleżanka albo sąsiadka spod piątki, gdy zaczniemy zarabiać więcej niż one. Ba, sama kiedyś usłyszałam: „Justyna, jak ty śmiesz tyle zarabiać, przecież praca powinna być ciężka!” – i przez chwilę faktycznie zrobiło mi się głupio. Ale wtedy przypomniałam sobie, że rachunków za mnie nikt nie zapłaci, więc szybko wyciągnęłam głowę z piasku i poszłam dalej swoją drogą.
Zacznij mówić otwarcie o swoich usługach i cenach, nie przejmując się opiniami innych. To Ty decydujesz, ile zarabiasz – nie oni.
Błąd #3: Dawanie za darmo tego, co powinno być płatne
Czy znasz to uczucie, kiedy ktoś pyta Cię o radę, a Ty od razu biegniesz z pomocą, dając mu całą swoją wiedzę za darmo, choć sama za nią kiedyś słono zapłaciłaś? Sama robiłam to wielokrotnie, aż pewnego dnia moja przyjaciółka powiedziała mi: „Justyna, jesteś jak Matka Teresa od marketingu – wszystko oddajesz, a potem dziwisz się, że masz pusty portfel!”. Miała rację – od tego dnia zaczęłam cenić swoją wiedzę i czas.
Jasno określ, co dajesz za darmo (np. posty, live’y), a za co oczekujesz zapłaty (konsultacje, kursy, szkolenia). Trzymaj się tego stanowczo!
Błąd #4: Brak strategii (działanie „na czuja”)
Jeden z moich ulubionych żartów brzmi: „Strategia? Mam ją zapisaną gdzieś na serwetce… w głowie!”. Wiele kobiet prowadzi biznes „na czuja”, bez jasno ustalonego planu. Efekt? Zarabiają przypadkowo, raz lepiej, raz gorzej – i ciągle się dziwią, dlaczego nie idzie im tak, jakby chciały.
Rozpisz prosty plan działania na najbliższy miesiąc: co sprzedajesz, komu, jakimi kanałami i jaką cenę za to bierzesz. Strategia naprawdę się opłaca!
Błąd #5: Robienie wszystkiego samodzielnie (bo „nikt nie zrobi tego lepiej”)
Na początku prowadzenia firmy sama ogarniałam dosłownie wszystko – od księgowości po marketing, od grafik po sprzątanie biurka (choć z tym ostatnim radziłam sobie najsłabiej). Dopiero gdy zaczęłam delegować zadania, mój biznes wystartował, a zarobki poszybowały w górę. Bo czas, który odzyskałam, mogłam przeznaczyć na coś, co naprawdę przynosi zyski.
Deleguj, to co jest dla Ciebie najtrudniejsze lub poniżej Twojej stawki godzinowej. Nie musisz wszystkiego ogarniać sama.
Zacznij zarabiać naprawdę dobre pieniądze!
Każda z nas popełnia błędy – ale teraz, gdy już wiesz, jak przestać sabotować swój sukces, czas działać. Uwierz, że zasługujesz na więcej, przestań bać się oceny innych, jasno wyznaczaj granice i zacznij delegować zadania.
Twój sukces finansowy jest tuż za rogiem – więc ruszaj po niego z odwagą (i humorem)!






