Od lat powtarzam Wam jak mantrę: jeśli chcesz wiedzieć, co będzie działo się w polskim internecie za kilkanaście miesięcy, spójrz na to, co dzieje się w Stanach dzisiaj. To tam, na rynkach nasyconych do granic możliwości, rodzą się rozwiązania, które oddzielają amatorów od prawdziwych graczy.
Dlatego, zamiast wróżyć z fusów czy ulegać chwilowym modom, zrobiłam to, co robię najlepiej – zanurkowałam w dane. Prześwietliłam najnowsze strategie gigantów, których śledzę od dekady. Amy Porterfield czy Neil Patel nie działają „na czuja”. Oni mają tę przewagę, że swoje hipotezy testują na milionowych budżetach i potężnych grupach odbiorców. Kiedy oni zmieniają kurs, my powinnyśmy wyciągać notatniki.
Jaki obraz biznesu online wyłania się na 2026 rok?
Może Cię to zaskoczyć, ale nie czeka nas technologiczna rewolucja rodem z filmów sci-fi. Czeka nas powrót do korzeni, ale w nowym, cyfrowym wydaniu. Najważniejszy wniosek płynący zza oceanu jest jeden: ludzie są zmęczeni. Zmęczeni „idealnym”, plastikowym światem wygenerowanym przez AI, zmęczeni botami udającymi ludzi i treściami bez duszy.
W tym roku Twoja społeczność nie szuka perfekcji. Szuka prawdy, konkretu i kogoś, kto po prostu nie będzie marnował ich czasu.
Oto 7 lekcji, które musimy odrobić w tym roku, by nie tylko przetrwać, ale i skalować nasze biznesy.
1. Webinary wcale nie umarły (ale zmieniły zasady gry)
Jeśli słyszysz, że webinary to przeżytek, to wiedz, że to bzdura. W dobie zalewu treściami tworzonymi przez boty, spotkanie z Tobą na żywo stało się najsilniejszym dowodem na to, że jesteś prawdziwą ekspertką, a nie awatarem.
Ludzie potrzebują kontaktu w czasie rzeczywistym. To właśnie podczas live’a buduje się zaufanie, którego nie zastąpi najlepszy copywritnig. Pełna zgoda z rynkowymi liderami: energia „tu i teraz” jest w 2026 roku walutą najdroższą.
2. Kontrowersyjna prawda o powtórkach (No Replay Policy)
Dzisiaj walka nie toczy się o to, żeby ktoś zapisał się na Twój webinar. Walka toczy się o to, żeby ten ktoś faktycznie na niego przyszedł.
Zauważyłam – i potwierdzają to dane zza oceanu – że warto przestać oferować powtórki (replays). Kiedy komunikujesz, że wartość jest dostępna tylko „tu i teraz”, drastycznie podnosisz liczbę osób, które realnie Cię słuchają.
Moja rada: Przygotuj się na głosy niezadowolenia. Kiedy przestałam wysyłać powtórki, moja skrzynka pękała od pretensji. Ale wiesz co? Konwersja sprzedaży poszybowała w górę. Czynnik „only live” działa motywująco. Jeśli komuś zależy, znajdzie czas.
3. Zasada 45/60: Szanuj czas, bo go nie odzyskasz
To może brzmieć brutalnie, ale odbiorcy mają coraz mniej cierpliwości. Skończyły się czasy dwugodzinnych wstępów. W 2026 roku układamy webinar pod stoper:
-
Do 45. minuty: Musisz zacząć mówić o ofercie.
-
Do 60. minuty: Każdy musi już znać cenę, bonusy i mieć link pod ręką.
Po godzinie uwaga drastycznie spada. Ludzie uciekają do swoich spraw, dzieci, seriali. Jeśli nie sprzedasz w godzinę, prawdopodobnie nie sprzedasz wcale.
4. Koniec ery „Zrób to sam” – witaj Blended Learning
Struktura kursów online przechodzi transformację. Formuła self-paced (kursy do samodzielnego przerobienia) traci na wartości. Dlaczego? Bo rynek jest zalany tanimi kursami o różnej jakości, często generowanymi w całości przez AI.
Wygrywają programy typu Blended Learning, czyli hybrydy.
-
AI pomaga w tworzeniu materiałów, skryptów, quizów.
-
Ty (człowiek) jesteś gwarantem praktyki, mentoringu i wsparcia.
Klientki nie chcą już tylko dostępu do platformy wideo. Chcą dostępu do Ciebie, do społeczności i do realnej weryfikacji ich postępów.
5. Nie wyganiaj ludzi z Instagrama (Automatyzacja DM)
Algorytmy stały się bezlitosne. Platformy takie jak Instagram czy Facebook chcą zatrzymać użytkownika u siebie jak najdłużej. Dlatego linki w bio czy w postach mają coraz mniejsze zasięgi.
Co robić? Działać bez wychodzenia z aplikacji. Wykorzystuj automatyzację w wiadomościach prywatnych (DM). Narzędzia takie jak ManyChat to absolutny must-have. Ktoś pisze w komentarzu słowo „KURS”, a oferta ląduje u niego w skrzynce w ułamku sekundy. Im mniej klikania i przekierowań, tym wyższa sprzedaż.
6. Pokaż „wnętrze” i bądź uczciwą doradczynią
Jak budować zaufanie, gdy każdy w internecie obiecuje złote góry?
-
Pokaż produkt: Zamiast sypać przymiotnikami, udostępnij ekran. Pokaż platformę, lekcje, pliki PDF. Niech klientka zobaczy, co kupuje. Lęk przed „kotem w worku” znika natychmiast. Nawet w przedsprzedaży pokazuję jedną nagraną lekcję – to zmienia całą rozmowę.
-
Bądź do bólu szczera: Podczas sesji Q&A nie bój się powiedzieć: „Słuchaj, jeśli to Twoje ostatnie pieniądze, nie kupuj teraz”. Taka postawa w 2026 roku buduje markę osobistą silniejszą niż jakikolwiek agresywny marketing.
7. SEO to teraz rozmowa z botem
Ludzie coraz częściej szukają wiedzy nie w Google, wpisując hasła, ale w ChatGPT czy na TikToku, zadając pytania.
Twoja oferta i treści muszą być napisane prosto, jasno i konwersacyjnie. Inteligentne wyszukiwarki muszą „rozumieć”, że to właśnie Ty jesteś ekspertką wartą polecenia. Już teraz widzę klientki, które trafiają do mnie, bo „AI im mnie poleciło”. To nie sci-fi, to nowa rzeczywistość.
Podsumowanie: Rok Prawdy
Rok 2026 będzie należeć do kobiet, które szanują czas odbiorcy i stawiają na autentyczność. Nie musisz być idealna. Nie musisz mieć perfekcyjnego makijażu na każdym stories. Musisz być prawdziwa i konkretna.
Organiczne zasięgi spadają i będą spadać – platformy chcą zarabiać na nas (twórcach). Dlatego reklama płatna to konieczność, a nie opcja. Ale nawet najlepsza reklama nie sprzeda, jeśli po drugiej stronie nie będzie stał człowiek, któremu można zaufać.
Bądź tym człowiekiem.
Chcesz wdrożyć te zmiany u siebie? Zacznij od audytu swojego webinaru. Sprawdź, czy mieścisz się w zasadzie 45/60 i czy na pewno pokazujesz „wnętrze” swojego produktu. Powodzenia!






