5 rzeczy, które MUSISZ wiedzieć, zanim zaczniesz tworzyć kurs online

5 rzeczy, które MUSISZ wiedzieć, zanim zaczniesz tworzyć kurs online

11 marca 2025

ZBUDUJ MARKĘ WARTĄ MILIONY W ERZE AI

Przestań być rzemieślniczką - zostań Wizjonerką swojego imperium!

Masz wielkie marzenia, ale brakuje Ci sił i doby, by je zrealizować? Czas przestać płacić za sukces wypaleniem i brakiem czasu dla bliskich. Ta książka to Twój kompas w świecie cyfrowej rewolucji, stworzony specjalnie dla kobiet, które chcą budować wpływ w oparciu o autentyczność, a nie tylko zasięgi.

 Dzięki tej książce:

  • Odzyskasz czas i spokój, delegując żmudne zadania swojemu cyfrowemu zespołowi.

  • Zbudujesz autorytet, którego nie podrobi żaden algorytm, dzięki unikalnemu DNA Twojej marki.

  •  Oderwiesz swoje zarobki od roboczogodzin, tworząc skalowalny biznes wart miliony.
  •  Opanujesz metodę D.U.E.T., by wydawać AI precyzyjne polecenia i otrzymywać genialne wyniki.

AI Cię nie zastąpi. Zastąpi Cię inna ekspertka, która będzie potrafiła z niej korzystać.

Kiedy po raz pierwszy wpadłam na pomysł stworzenia własnego kursu online, byłam tak podekscytowana, że przez kilka dni nie mogłam spać – w myślach liczyłam miliony, które zarobię, leżąc na hamaku z laptopem na kolanach (no dobra, z herbatą w dłoni, laptop byłby niewygodny). Jednak entuzjazm szybko opadł, gdy zorientowałam się, że stworzenie kursu nie jest takie proste, jak mi się wydawało. Okazało się, że zamiast nagrywać lekcje, przez pierwsze dwa tygodnie godzinami zastanawiałam się, czy potrzebuję mikrofonu za tysiąc złotych, profesjonalnej kamery, czy może jednak wystarczy smartfon i kawałek ściany za mną.

Moje pierwsze kroki były pełne wpadek, błędów i komicznych sytuacji, takich jak ta, gdy nagrałam cały moduł kursu, a potem okazało się, że zapomniałam włączyć mikrofon i przez godzinę pięknie mówiłam do samej siebie (mój jamnik był zachwycony!). Chcę Ci oszczędzić tych samych błędów, dlatego zdradzę Ci 5 najważniejszych rzeczy, które musisz wiedzieć, zanim zaczniesz tworzyć swój kurs online.

Gotowa? Zaczynamy!

#1 Zacznij od ludzi, nie od pomysłu na kurs (czyli co naprawdę potrzebują Twoi klienci?)

Gdy tworzyłam pierwszy kurs, zaczęłam od genialnego (według mnie) pomysłu, ale szybko okazało się, że pomysł był super tylko według mnie – bo klientów zupełnie nie interesował. W efekcie mój „genialny” kurs oglądałam głównie ja, moja mama i pies, który – o dziwo – spał wyjątkowo dobrze podczas tych lekcji.

Zanim zaczniesz nagrywać lekcje, zadaj sobie pytanie: czy Twoi klienci naprawdę tego potrzebują? Najlepsze kursy powstają wtedy, gdy rozwiązują konkretne problemy ludzi, a nie kiedy są tylko realizacją Twojej genialnej, ale nikomu niepotrzebnej idei.

Zanim stworzysz kurs, przeprowadź ankietę wśród swoich klientów lub obserwujących w mediach społecznościowych. Zapytaj, jakie mają problemy i co naprawdę by im pomogło.

 

#2 Twój kurs nie musi być perfekcyjny, musi być skuteczny!

Kiedy zaczynałam tworzyć pierwszy kurs online, byłam przekonana, że muszę mieć hollywoodzkie oświetlenie, superprofesjonalne tło i idealny montaż filmów, bo inaczej nikt tego nie kupi. W rezultacie nagranie jednej krótkiej lekcji zajmowało mi tydzień, a kurs prawie nigdy nie ujrzał światła dziennego. Na szczęście w pewnym momencie przypomniałam sobie moje ulubione hasło: „Zrobione jest lepsze od doskonałego” – i kurs wystartował, a ja zarobiłam pierwsze konkretne pieniądze.

Pamiętaj, że ludzie kupują kursy, by coś zmienić w swoim życiu – jeśli Twój kurs im to umożliwia, naprawdę nikt nie zauważy, że masz kiepskie oświetlenie albo że mikrofon czasem szumi.

Zacznij od prostego nagrania smartfonem, wykorzystaj darmowe narzędzia jak Canva, nie inwestuj ogromnych pieniędzy na starcie. Najważniejsza jest wartość, a nie produkcja na poziomie Hollywood.

 

#3 Zaplanuj sprzedaż, zanim zaczniesz nagrywać lekcje (bo kurs sam się nie sprzeda!)

Kiedy stworzyłam swój pierwszy kurs, wydawało mi się, że wystarczy jeden post na Facebooku, a kurs będzie sprzedawał się sam – niestety tak się nie stało. Okazało się, że nie wystarczy mieć świetnego kursu, trzeba go jeszcze dobrze sprzedać – inaczej nikt nie będzie wiedział, że go w ogóle masz.

W efekcie moja pierwsza sprzedaż wyglądała tak, jakbym sprzedawała lodówki na Antarktydzie. Dopiero gdy stworzyłam konkretną strategię, zaczęłam promować kurs, robić webinary, publikować posty, to sprzedaż szybko poszła w górę.

Zanim zaczniesz nagrywać lekcje, rozpisz plan promocji kursu (posty, webinary, newsletter). Dzięki temu, gdy kurs będzie gotowy, od razu zaczniesz zarabiać.

 

#4 Wybierz odpowiednią platformę (czyli uniknij nerwicy przy technicznych kwestiach)

Kiedy zaczęłam przygotowania do mojego pierwszego kursu online, uznałam, że im bardziej profesjonalna platforma, tym lepiej – bo przecież chciałam pokazać się od jak najlepszej strony, prawda? Zaczęłam więc używać narzędzi, które wyglądały, jakby stworzyła je NASA. Zamiast skupiać się na tym, żeby kurs dobrze się sprzedawał, dniami i nocami walczyłam z ustawieniami technicznymi, próbując ogarnąć coś, co przypominało instrukcję pilotażu promu kosmicznego (serio, nawet instrukcję do pralki łatwiej zrozumieć).

Dopiero gdy pewnego wieczoru – sfrustrowana do granic możliwości – zadzwoniłam do przyjaciółki, a ona zażartowała: „Justyna, Ty masz sprzedawać kurs, a nie lecieć na Marsa!”, coś we mnie pękło. Posłuchałam jej rady i zmieniłam platformę na coś prostszego i bardziej intuicyjnego (w moim przypadku był to WebToLearn, ale Ty możesz wybrać np. Teachable. Okazało się wtedy, że to był strzał w dziesiątkę – moje kursantki chwaliły prostotę obsługi, a ja zamiast frustracji odzyskałam czas i spokój ducha.

Zanim wybierzesz platformę, zastanów się, czego tak naprawdę potrzebujesz. Czy wystarczy proste miejsce na materiały wideo i PDF-y? Jeśli tak, zacznij od prostych platform, takich jak Teachable, WebToLearn czy Thinkific. Dzięki temu zamiast tygodniami walczyć z technologią, od razu zaczniesz sprzedawać i zarabiać.

 

#5 Nagrywaj krótkie lekcje (bo Twoi klienci nie mają całego dnia na Twój kurs)

Kiedy po raz pierwszy nagrywałam kurs, myślałam, że im więcej dam ludziom materiału, tym bardziej będą zadowoleni. Efekt? Nagrałam lekcje po 45 minut, a potem dziwiłam się, dlaczego uczestniczki kursu nie przerabiają go do końca. Kiedy w końcu jedna z nich napisała mi wiadomość: „Justyna, Twój kurs jest świetny, ale zanim dojdę do końca lekcji, zapominam, o czym była na początku!”, nagle zrozumiałam, w czym tkwi problem.

Twoje klientki nie mają całego dnia na oglądanie kursów, ponieważ same mają obowiązki, dzieci, zwierzaki, zakupy, mężów, pracę (kolejność przypadkowa). Im krótsze, bardziej konkretne lekcje przygotujesz, tym szybciej Twoje klientki odniosą efekty, będą bardziej zadowolone, chętniej polecą Twój kurs znajomym i wrócą po kolejne produkty.

Teraz, kiedy tworzę kursy, stosuję prostą zasadę – lekcje trwają od 5 do 15 minut. Moje klientki to uwielbiają, bo dostają szybkie rozwiązanie konkretnego problemu, bez niepotrzebnego przeciągania i nudzenia.

Zamiast jednego długiego filmu na godzinę, podziel materiał na krótkie 5–10-minutowe filmy z jasnymi, konkretnymi wskazówkami. Zobaczysz, jak bardzo wzrośnie satysfakcja uczestników kursu, a co za tym idzie – Twoje zarobki.

 

 

Teraz masz pełny przepis na udany kurs online!

Masz już kompletną listę rzeczy, które MUSISZ wiedzieć przed stworzeniem swojego pierwszego kursu online. Zacznij od potrzeb ludzi, zamiast perfekcji skup się na skuteczności, zaplanuj wcześniej strategię sprzedaży, wybierz prostą i intuicyjną platformę oraz nagrywaj krótkie, konkretne lekcje.

Gwarantuję Ci, że dzięki temu Twój pierwszy kurs online stanie się nie tylko źródłem satysfakcji, lecz także – co najważniejsze – źródłem dochodu, na który zasługujesz.

Teraz czas na działanie – powodzenia, bo świat czeka na Twój kurs!

5 3 votes
Ocena artykułu

O Autorce

Justyna Kopeć

Justyna Kopeć

Strateżka marki osobistej

Towarzyszę liderkom w rozwoju marki osobistej i biznesu online. Jestem PR-owcem oraz specjalistką marketingu online. Prowadzę szkolenia, z których dotychczas skorzystało ponad 7000 osób.

Jako przedsiębiorczyni jestem właścicielką agencji marketingowej Blue Brand. Należę do Polskiego Stowarzyszenia Public Relations oraz Polish Business Club.

Jestem autorką i współautorką 10 książek, z których ostatnia to “Marka osobista i biznes online (nie tylko dla przedsiębiorczych kobiet)”.

Jeśli chciałabyś, abym pomogła Tobie przejść drogę tworzenia własnej marki osobistej i biznesu online – zachęcam do kontaktu. Prowadzę zarówno audyty dotychczasowych Twoich działań offline i online, jak również opracowuję strategie i je wdrażam.

Przejdź na stronę KONSULTACJE i zapisz się na niezobowiązujące 20-minutowe bezpłatne konsultacje ze mną.

Kobiece Strony Internetowe logo

Kobieca strona Twojego biznesu online

Potrzebujesz estetycznej, funkcjonalnej i dopasowanej do Ciebie strony internetowej lub sklepu online?
Tworzymy strony, które pokazują Twoją markę w najlepszym świetle – i pomagają Ci zarabiać.

Zobacz ofertę na KobieceStronyInternetowe.pl

Kobiece Strony Internetowe przykłady www

Przeczytaj także

Subskrybuj
Powiadom o

0 komentarzy
Najstarszy
Najnowszy Najczęściej głosowano
Informacje zwrotne w treści
Wyświetl wszystkie komentarze