Rok 2019 był dla mnie niezwykły. W związku z dwoma głównymi hasłami, które mu przyświecały (kreatywność i zmiana) przyniósł mi wiele zaskakujących doświadczeń. Takich, w których mogłam wielokrotnie zaznać mniejszych i większych sukcesów. W pierwszym momencie trudno było mi wybrać tylko pięć, jednak postanowiłam, że pokażę Ci moją perspektywę sukcesu, która być może nie do końca pokryje się z odbiorem osób na zewnątrz.

Oto mój subiektywny wybór 5 sukcesów z 2019 roku

1. Książka ” Ty – marka warta miliony”

Od dwóch lat nosiłam się z zamiarem wydania książki o budowaniu marki osobistej. I… zawsze były ważniejsze rzeczy. Tak naprawdę to chyba czułam, że temat jest wyjątkowo obszerny i sama nie dam rady się za niego wziąć. Dobrze, że w tym roku rozpoczęła się moja współpraca z Beatą Kapcewicz i projekt Marka Ty, bo to właśnie jednym z elementów lejka sprzedażowego miała być książka. W pierwszym założeniu miała się ona ukazać na koniec tego roku, jednak zrobiłyśmy wszystko, aby stało się to wcześniej.

Nie spodziewałam się, że w ciągu dwóch miesięcy ją napiszemy, a kolejny miesiąc zajmie redakcja i druk. Wow! Książka w 3 miesiące!!! To jest coś! I do tego zbiera fantastyczne opinie wśród Czytelników.

Mimo premiery w październiku, pierwszy nakład jest już na wyczerpaniu i już wiemy, że w lutym 2020 roku będziemy zlecać dodruk. W dodatku pracujemy nad tym, żeby trafiła ona do szerokiej dystrybucji.

Tak, książka “Ty – marka warta miliony” to mój sukces numer 1 tego toku!

 

2. Wystąpienie podczas Wielkiej Wymiany Kontaktów w Łodzi

Podczas tego wystąpienia wszystko mi “weszło”. Dzień wcześniej miałam wystąpienie w Warszawie i mimo, że poszło ono dobrze, to czułam, że może być lepiej. Poza tym testowałam swój nowy speech i stąd poczucie nieosadzenia niektórych elementów. A dodam, że moje speeche w dużym zakresie bazują na improwizacji.

W Łodzi było jednak inaczej. Przyjechałam 3 godziny przed rozpoczęciem WWK. Znalazłam przytulną herbaciarnię przy Piotrkowskiej, która zresztą stała się bohaterką początku mojego wystąpienia. Mogłam na spokojnie ułożyć elementy, które są istotne w moim speechu i do każdego dobrać po 3-4 przykłady. Oczywiście czasu miałam na jeden, ale wcześniejsze przygotowanie sprawiło, że kiedy byłam już na sali, to mogłam w myślach wybrać ten, który najlepiej pasuje do energii ludzi i miejsca.

Moja energia była wysoka i energia sali świetnie się z nią zsynchronizowała. Dużo żartów, dużo wartości i inspiracji. Bardzo dobra sprzedaż ze sceny, chociaż tak naprawdę świadomie robiłam ją po raz pierwszy w życiu i w Warszawie trochę nie umiałam się wczuć w przedstawienie oferty, a w Łodzi było to na naturalnym flow.

No i te rozmowy z osobami już po moim wystąpieniu! To było niesamowite doświadczenie. I moje pewne poczucie sukcesu. Tak, scena to jest to, co kocham, a jeszcze bardziej kocham to, gdy trafiam do serc ludzi.

 

3. Pierwszy w życiu urlop z moją Mamą

Niewątpliwie sukcesem tego roku był mój wspólny urlop z Mamą. Musiało minąć 40 lat mojego życia, żebyśmy spędziły czas wyjazdowy tylko we dwie.

Na początku roku byłyśmy w Rzymie. Mega doświadczenie, bo moja Mama pierwszy raz leciała samolotem, ja zaś od początku do końca robiłam za przewodnika i tłumacza (angielski wystarczał). Cudowne poznawanie się w nowych okolicznościach, akceptacja dla swoich przyzwyczajeń i rozmowy, rozmowy, rozmowy… A dla mnie również budowanie wspomnień, wspólnych przeżyć, anegdot, z których będziemy się śmiać za kilka lat (jak choćby zapomnienie kodu PIN do kart i życie przez kilka dni z pozostałych resztek gotówki).

Końcówka roku to z kolei wspólny wyjazd do Aten. Mimo ostatniego tygodnia października słońce mocno smagało nasze twarze. Piękne było i to, że to był taki niespieszny tydzień. Było zwiedzanie, rozmowy, biesiadowanie przy obiado-kolacji… Były wspólne live’y (o dziwo, moja Mama nawet dobrze się w nich czuje), bardzo dużo zdjęć, do których najtrudniej było przyzwyczaić Mamę – 3 sekundy w bezruchu jeszcze w Rzymie wydawały się Jej rzeczą nie do zrealizowania, ale w Atenach powoli stawały się oczywistością.

Tak, niewątpliwie te dwa wyjazdy z Mamą to mój duży sukces 2019 roku!

 

4. Działania angażujące społeczność w ramach Marka Ty

To sukces na miarę tych, które mogą też inspirować innych i pokazywać, że „da się!”. Bo w czasie, kiedy inni mówili, że nie ma miejsca na nowy brand w marketingu, że nie da się szybko zbudować marki, która będzie rozpoznawalna w Polsce, mi i Beacie Kapcewicz taka sztuka się udała.

Po pierwsze, mimo że jesteśmy dla siebie konkurencją, połączyłyśmy siły i już w tym pokazałyśmy, że synergia płynąca ze współpracy wnosi o wiele większą wartość na rynek niż samodzielne działanie.

Po drugie: w ciągu kilku miesięcy zbudowałyśmy zaangażowaną społeczność. W grupie Marka Ty – odważna marka osobista na Facebooku jest już ponad 1800 osób, zaś na fanpage 1140 followujących. W obu przypadkach zaczynałyśmy od zera! Z mojego punktu widzenia istotne było, aby po drodze nie stracić zaangażowania i kontaktu z osobami oraz żeby dostarczać im konkretną wartość. To się zadziało także dzięki temu, że w ciągu dwóch miesięcy stworzyłyśmy, wypromowałyśmy i sprzedałyśmy kurs online Marka Ty, w którego pierwszej edycji udział wzięły 52 osoby. Nie jest to może wynik spektakularny, ale jest to wynik bardzo dobry, jak dla spółki, która w momencie launchu istniała na rynku zaledwie 3 miesiące. W dodatku nasz kurs od razu był sprzedawany powyżej średniorynkowej ceny tego typu kursów. Chyba każdy byłby szczęśliwy, gdyby na początku rozwoju biznesu miał przypływ kilkudziesięciu tysięcy złotych.

Po trzecie: udowodniłyśmy, że można tworzyć brand w oparciu o zaangażowanie społeczności, o dawanie jej możliwości wpływu na ostateczny kształt naszej oferty. Od pierwszego momentu pytałyśmy osoby w grupie czego oczekują, dałyśmy naszym odbiorcom szansę zaistnieć w książce „Ty – marka warta miliony” (w sumie cytowałyśmy blisko 50 osób), sprawiłyśmy, że mogą pisać autorskie artykuły na nasz blog na stronie www.MarkaTy.pl. Ech, czuję, że powstanie z tego jeszcze niejeden artykuł blogowy opisujący nasze działania, bo to super przykład budowania marki, która w ciągu kilku miesięcy dołączyła do liderów branży.

 

5. Bycie co-trenerem podczas BRANDpower oraz Leadership Development Seminars, prowadzenie własnych szkoleń

Kocham salę szkoleniową i zmianę, którą mogę wywoływać i obserwować u uczestników. Swoje szkolenia zazwyczaj prowadzę dla maksymalnie 20-25 osób. Przy autorskim szkoleniu Beaty Kapcewicz BRANDpower miałam szansę prowadzić moduły dla grupy blisko 50 przedsiębiorców, zaś LDS to wydarzenie na 1500 osób (liderów z Polski i Europy). Rozwijałam swoje umiejętności coachingu kryzysowego, takiej pigułki, dzięki której można zamknąć proces uczestnika w ciągu kilkunastu minut, a nie lat terapii, bo przy tego typu wydarzeniach po prostu nie ma na to czasu. Te umiejętności przydają mi się również podczas indywidualnych strategii budowania marki osobistej, bo tutaj także często dotykamy rzeczy, które wywołują duże emocje.

Co do własnych szkoleń, to w tym roku miałam szansę prowadzić je w dwóch zakresach: tym związanym z marką osobistą (tematowi w różnych grupach przyglądaliśmy się z kilku stron) oraz z budowania zespołu w małych firmach oraz w branży marketingu sieciowego. Jestem dumna, że nadal mogę szkolić w obu zakresach tematycznych, przy czym o tym związanym z budowaniem zespołów prawie nie informuję publicznie, a mimo to informacja o nich rozchodzi się pocztą pantoflową (czyli dzięki rekomendacjom).

_______________

Te pięć sukcesów 2019 roku wybrałam, aby podzielić się nimi z Tobą. Podobnie jak Grant Cardone uważam, że sukces jest moją powinnością, obowiązkiem i odpowiedzialnością. Jest zatem ważne, aby go komunikować, żeby inne osoby mogły się nim inspirować, bo nie ma czegoś takiego jak limit sukcesu.

Zatem zainspiruj się moimi sukcesami i uwierz, że również Ty możesz mieć tyle sukcesów, ile chcesz. Być może tylko, aby je osiągnąć, to Ty będziesz musiała się zmienić i zacząć inaczej planować i inaczej działać. Wierzę, że dasz radę i mam nadzieję, że wkrótce przeczytam Twoją historię sukcesów.

Powodzenia i do zobaczenia na szczycie!

Wyjątkowe warsztaty z mentoringiem

Koniec stania w miejscu! Koniec z barierami, które utrudniają Tobie funkcjonowanie na Facebooku! Czas na prawdziwe rezultaty i metamorfozę Twojej marki.

Tylko jedna edycja w sierpniu. Warsztaty Facebook SHIFT to zmiana, która najpierw dokonuje się w Tobie, żeby następnie mogła dokonać się na Twoim profilu i w sposobie Twojej komunikacji.

To 3 spotkania warsztatowe, praca w grupach oraz w parach, abyś pierwsze efekty mogła mieć już podczas trwania szkolenia. Zacznij działać, bo teraz jest Twój czas.

JUSTYNA KOPEĆ

Towarzyszę liderkom w rozwoju marki osobistej i biznesu online. Jestem PR-owcem oraz specjalistką marketingu online. Prowadzę szkolenia, z których dotychczas skorzystało ponad 3000 osób.

Jako przedsiębiorca jestem właścicielką agencji marketingowej Blue Brand oraz współwłaścicielką Marka Ty Sp. z o.o.  Należę do Polskiego Stowarzyszenia Public Relations, Polskiej Izby Artykułów Promocyjnych PIAP oraz Polish Business Club.

Jestem autorką i współautorką 7 książek, z których ostatnia to "Ty - marka warta miliony".

Jeśli chciałabyś, abym pomogła Tobie przejść drogę tworzenia własnej marki osobistej i biznesu online – zachęcam do kontaktu. Prowadzę zarówno audyty dotychczasowych Twoich działań offline i online, jak również opracowuję strategie i je wdrażam. Wystarczy, że do mnie napiszesz na adres: kontakt@JustynaKopec.pl lub zadzwonisz pod numer tel. 600 986 970.

Zachęcam Ciebie do pobrania bezpłatnego ebooka „7 błędów, które marki popełniają w mediach społecznościowych”. Dostęp do niego uzyskasz wchodząc na stronę https://justynakopec.pl/prezent

0 0 vote
Article Rating
12
0
Would love your thoughts, please comment.x
()
x